Maja zawładnęła sercami kibiców (nie tylko w Polsce)

2 dni temu

Taka zwyczajna, fajna, sympatyczna dziewczyna. I jak się okazuje, potrafi grać w tenisa. Sprawiła kosmiczną niespodziankę i przebojem wdarła się do czołówki. Myślę, iż choćby wszyscy Ci, którzy nie interesują się tenisem są ciekawi co będzie dalej.

Nie jestem jakimś wielkim fanem tenisa, ale czasami podglądam Igę, co nie jest łatwe, bo nasze media nie traktują jej jak dobro narodowe i transmisji spotkań jest jak na lekarstwo. Finałowy pojedynek Mai zobaczyłem z ciekawości. I w pierwszym secie, kiedy zaczęła nadrabiać straty nabrałem apetytu na sukces. Przez chwilę wydawało się, iż bajka może się spełnić.

W tej historii niesamowite jest coś innego. Mimo wszystkich przeciwności losu, braku sponsorów… dziewczyna się nie poddała. Walczyła o swoje aż do końca i ostatecznie osiągnęła sukces. jeżeli ona nie może być inspiracją dla wszystkich z nas, to nie wiem kto mógłby być.

Takie dążenie do sukcesu, ciężka praca, konsekwencja, podnoszenie się po porażkach – to ideał dla wszystkich (nie tylko sportowca). To jedyne adekwatne nastawienie jeżeli chce się osiągnąć sukces – w dowolnej dziedzinie.

Swoją drogą interesujące ile młodych ludzi Maja zmotywuje do uprawiania tenisa. Jest Iga, jest Maja – to zaczyna być piękna seria. Na pewno pojawią się kolejne talenty chcące dołączyć do naszych gwiazd.

A może sukcesy naszych zawodniczek sprawią, iż w końcu w TVP doczekamy się transmisji choćby z najważniejszych pojedynków? Dlaczego nie powtórzyć Małyszomani? Potencjał jest, prawda?

Idź do oryginalnego materiału