Makabryczna seria zgonów w Łodzi. Mieszkańcy umierają w zimnych lokalach. Miasto: nikogo nie zmusimy do przyjęcia pomocy [FOTO]

1 miesiąc temu

Zaczęło się od kamienicy na Bałutach

Zaczęło się od kamienicy przy ul. Malinowej na Bałutach. W poniedziałek (2 lutego) policjanci znaleźli tam zwłoki 56-letniej kobiety. Ciało było przykryte stertą kołder i koców. W mieszkaniu było zimno. Dzień później w sąsiednim do mieszkania kobiety lokalu odkryto zwłoki 55-letniego mężczyzny. Służby o tym, iż nie ma kontaktu z podopiecznym, zawiadomił pracownik wysłany przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Kamienica jest we władaniu Zarządu Lokali Miejskich.

Tego samego dnia pogotowie trzeba było wezwać do kolejnego lokatora budynku przy Malinowej. Mężczyzna był w złym stanie ogólnym, zmarznięty, jednak odmówił przewiezienia zarówno do szpitala, jak i do schroniska. Zgodził się na to dopiero po namowach pracownika opieki społecznej.

Kolejne tragiczne wieści napłynęły jeszcze tego samego dnia (3 lutego) z Górnej. Tym razem w jednym z mieszkań przy ul. Kaliskiej (budynek również jest miejski) znaleziono dwa ciała: 63-letniej kobiety i o 10 lat starszego mężczyzny. Pomoc miał wezwać sąsiad, który zauważył, iż od dłuższego czasu z parą nie było kontaktu. Drzwi do mieszkania musieli otworzyć strażacy. Wykluczono w śmierci pary udział osób trzecich. Zwłoki były w stanie znacznego rozkładu.

Radni są oburzeni i piszą interpelacje do władz

Oburzeni stanem zasobu komunalnego miasta, który ich zdaniem doprowadził do takich sytuacji, są miejscy radni. Marcin Buchali we wtorek (3 lutego) wieczorem wystosował w tej sprawie interpelację do prezydent Hanny Zdanowskiej.

- To niewiarygodne, iż w samym centrum miasta, w XXI wieku, mróz zbiera tragiczne żniwo wewnątrz budynków mieszkalnych. Nie mogę przejść obok tej sprawy obojętnie. Chcę wiedzieć m.in., jaki jest stan techniczny budynku przy ul. Malinowej, czy jest wyłączony z użytkowania, czy miał ogrzewanie i z jakiego wsparcia MOPS korzystały osoby zmarłe.

Podobne działania zapowiedział radny Kosma Nykiel.

- Zasób komunalny powinien być bezpieczny dla jego mieszkańców.

- napisał w mediach społecznościowych.

Mieszkańcy byli objęci pomocą społeczną

O tym, iż mieszkańcy dwóch lokali przy Malinowej byli objęci szerokim zakresem pomocy społecznej, przekonuje Adam Wieczorek, wiceprezydent Łodzi.

- W przypadku pierwszego z mieszkań, gdzie doszło do zgonu, pracownik socjalny był 20 stycznia br. oraz 26 stycznia, w przypadku drugiego lokalu 16 stycznia oraz 21 stycznia. Były sporządzone notatki z tej sytuacji i były przyznawane zasiłki. Właśnie te zasiłki, to wsparcie, które przeznaczało miasto, miało być między innymi na to, żeby w przypadku jednego lokalu, gdzie jest ogrzewanie elektryczne, można było opłacić rachunki do PGE, tak żeby utrzymać działanie piecyka elektrycznego, a w przypadku drugiego lokalu ten zasiłek mógł być przeznaczony choćby na paliwo stałe, ponieważ tam był piec typu koza. Czyli były możliwości, żeby się ogrzać.

I dodaje:

- Było też wsparcie żywnościowe, ponieważ i PCK, i Caritas przekazywały jedzenie, przekazywały gorące posiłki.

https://tulodz.pl/lodzkie/kluczowy-dojazd-do-a2-wreszcie-do-remontu-kierowcy-w-lodzkiem-czekali-na-to-od-dawna/mgZ2k0xgZdAZeHBeXAiE

ZLM odpowiada za 38 tys. mieszkań

Władze miasta utrzymują, iż od początku zimy administratorzy Zarządu Lokali Miejskich systematycznie kontrolują stan miejskich budynków. Tak miało też być w przypadku kamienicy przy ul. Kaliskiej.

- Ten budynek również nie był wyłączony z użytkowania, a jego mieszkańcy także mieli wsparcie ze strony naszej pomocy społecznej.

Zarząd Lokali Miejskich w Łodzi odpowiada za 38 tys. mieszkań w blisko 4 tys. budynków.

- Od początku zimy ponad 200 administratorów systematycznie weryfikuje ich stan, ale też każdy administrator ma kontakt z mieszkańcami, i często mieszkańcy sami zwracają uwagę na to, iż może coś w danym mieszkaniu się dziać. Wtedy nasi administratorzy kontaktują się z pracownikami pomocy społecznej. Często niestety, i to mówię z ogromnym smutkiem, nie jesteśmy w stanie niektórym pomóc, to znaczy o ile oni sami nie podejmą decyzji, iż chcą tej pomocy, iż zmienią swoje życie, to niestety nie możemy wymusić na nich, żeby przyjęli daną pomoc

- mówi wiceprezydent Wieczorek.

https://tulodz.pl/mpk-lodz/powstaje-nowa-krancowka-mpk-lodz-na-dabrowie-tramwaje-wkrotce-wroca-na-stale-trasy/94N2LviQgOBlkxQnOve0

"Nie możemy wymusić na nich, żeby przyjęli daną pomoc"

I dodaje:

- W przypadku tej sytuacji na Malinowej mówimy o osobach z różnymi problemami społecznymi, niestety ze względu na przepisy prawa polskiego nie mogę więcej informacji podać, natomiast mogły te problemy społeczne przyczynić się do sytuacji, która miała tam miejsce.

W sobotę (31 stycznia) ciało bezdomnego mężczyzny znaleziono także w bramie kamienicy przy ul. Sienkiewicza. Przyczyną jego śmierci także - najprawdopodobniej - było wychłodzenie.

Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

Idź do oryginalnego materiału