Maks Tachasiuk dał nam swój debiutancki album ?Wieje?. Trochę jak świeży front atmosferyczny ? niby subtelny, ale robi lekki przeciąg w głowie. To album, który nie próbuje być ?łatwy? ? i bardzo dobrze. Tu nie ma plastiku, tu jest nerw, puls i chaos młodego człowieka wrzuconego w świat mocno dorosłych bodźców.