To kolejny istotny i wzruszający rozdział historii 10-miesięcznego Mikołaja Piesyka z Dąbrowy, którego los poruszył tysiące osób. Chłopiec, który 16 lipca przeszedł w Bostonie wielogodzinną i bardzo skomplikowaną operację serca, został wypisany ze szpitala. Wraz z rodzicami przebywa przez cały czas w Bostonie, gdzie będzie kontynuował rekonwalescencję i pozostanie pod opieką lekarzy.
Historia Mikołaja zjednoczyła mieszkańców regionu i ludzi z całej Polski. Chłopiec urodził się z ciężką, złożoną wadą serca – sercem jednokomorowym. Jedyną szansą na poprawę jego stanu była specjalistyczna operacja, której podjął się zespół kardiochirurgów z Boston Children’s Hospital. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu darczyńców, wolontariuszy, samorządów, szkół, kół gospodyń wiejskich, strażaków, przedsiębiorców i wielu osób o wielkich sercach udało się w krótkim czasie zebrać ponad 2 miliony złotych potrzebne na leczenie.
Teraz rodzice przekazali długo wyczekiwaną wiadomość.
-Jeszcze tydzień temu trudno było uwierzyć, iż tak gwałtownie nadejdzie ten moment. W ubiegły czwartek Mikołaj przeszedł wielogodzinną, bardzo skomplikowaną operację serca. Dziś jest już z nami i każdego dnia odzyskuje siły – napisała Martyna Piesyk, mama chłopca.
Jak przekazali rodzice, lekarze są bardzo zadowoleni z efektów operacji. Za około tydzień Mikołaj przejdzie kolejne badanie – echo serca. Jeden z elementów będzie wymagał dalszej obserwacji, jednak w tej chwili praca jego serca oceniana jest jako bardzo dobra.
Rodzina nie kryje wdzięczności wobec kardiochirurga dr. S. Emaniego oraz całego zespołu Boston Children’s Hospital.
-Trafiliśmy pod opiekę lekarza o niezwykłej wiedzy, doświadczeniu i ogromnym sercu. Przeprowadził operację, która była dla Mikołaja szansą na nowe życie. Jesteśmy pełni wdzięczności dla niego i całego zespołu za profesjonalizm, spokój i troskę – podkreślają rodzice.
Mama Mikołaja zwraca uwagę również na niezwykłą postawę swojego synka podczas powrotu do zdrowia.
-Jesteśmy niesamowicie dumni z Mikołaja. Pokazał, jak wielkim jest wojownikiem. To, z jaką siłą i determinacją wracał do siebie po tak poważnej operacji, zaskoczyło choćby lekarzy. Każdy kolejny dzień przynosił postępy, które jeszcze chwilę wcześniej wydawały się odległe. Nasz mały bohater po raz kolejny udowodnił, iż ma w sobie ogromną wolę walki.
Rodzice dziękują również wszystkim, którzy wspierali ich przez ostatnie miesiące.
– Dziękujemy każdemu z Was za modlitwy, wiadomości, wsparcie i dobre myśli. Czuliśmy je każdego dnia. To dzięki Wam nigdy nie byliśmy w tej drodze sami.
Choć najtrudniejszy etap jest już za Mikołajem, rodzina pozostanie jeszcze przez jakiś czas w Bostonie zgodnie z zaleceniami lekarzy. Przed chłopcem kolejne kontrole i dalsza rekonwalescencja. Dzisiejsze informacje dają jednak ogromną nadzieję i są pięknym zwieńczeniem miesięcy walki oraz niezwykłej solidarności tysięcy osób, które pomogły Mikołajowi dotrzeć do Bostonu i otrzymać szansę na nowe życie.

2 godzin temu













