
Miało być Maroko, bo grało u siebie i dysponuje znakomitym składem. W drodze do finału pojawiły się turbulencje, ale w ostatnim boju – z Senegalem gospodarze mieli rzut karny w doliczonym czasie przy stanie 0:0.

Miało być Maroko, bo grało u siebie i dysponuje znakomitym składem. W drodze do finału pojawiły się turbulencje, ale w ostatnim boju – z Senegalem gospodarze mieli rzut karny w doliczonym czasie przy stanie 0:0.