Marcin Borys spotkał Jezusa. W TV Republika podejrzewają jednak, iż opętał go Szatan

7 godzin temu
Radny dolnośląskiego sejmiku Marcin Borys z Lubina - były prezes MPK Legnica - publicznie opowiada o swych mistycznych doświadczeniach. W tym o kwietniowym występie w TV Republika, kiedy udzielając wywiadu nagle zaczął bezwiednie mamrotać jakieś niezrozumiałe słowa. Prowadzący i inni komentatorzy stacji uznali to za przejaw opętania przez złego ducha. Marcin Borys twierdzi, iż przeciwnie, przemawiał przez niego Bóg. Za Jego łaską w TV Republika miał mówić jak Jezus po aramejsku... „Moje oczy ujrzały Króla, Pana Zastępów, jestem…”

Powołując się na bliżej niesprecyzowanych specjalistów (od języka aramejskiego?) Marcin Borys na swym oficjalnym fanpage`u tak tłumaczy mamrotanie, które przestraszyło prowadzącego wywiad w TV Republika Michała Jelonka. A zatem w TV Republika przytaczał w oryginale fragment Księgi Izajasza ze Starego Testamentu.

To bardzo znaczący moment w Piśmie Świętym, w którym Bóg posyła Izajasza jako swego wysłannika do ludu Izraela. Będąc w świątyni przyszły prorok ma wizję: widzi Pana siedzącego na tronie w jasnej szacie wśród serafinów - istotę nieskończenie świętą - i uświadamia sobie własną grzeszność. Woła przerażony: " Biada mi! Jestem zgubiony! Ponieważ jestem człowiekiem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje ujrzały Króla, Pana Zastępów" (cytat za Biblią Tysiąclecia).

Czy Marcinowi Borysowi przydarzyło się
Idź do oryginalnego materiału