Marcin Listkowski piłkarzem Stali Rzeszów. Pomocnik ma za sobą występy w Serie A i Ekstraklasie

2 godzin temu

Nowy zawodnik Stali ma za sobą ponad sto występów w Ekstraklasie oraz doświadczenie z włoskich boisk, w tym z Serie A.

Ekstraklasowy debiut jako nastolatek

Marcin Listkowski pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Lechu Rypin, a jako nastolatek trafił do Pogoni Szczecin. To właśnie w barwach „Portowców” zadebiutował w Ekstraklasie, mając 17 lat.

Na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce reprezentował później także Jagiellonię Białystok oraz Zagłębie Lubin. Łącznie w Ekstraklasie zanotował dotąd 116 występów.

W kraju grał również na poziomie Betclic 1 Ligi. Był zawodnikiem Rakowa Częstochowa, z którym wywalczył awans do PKO BP Ekstraklasy. Ostatnio występował w GKS-ie Tychy.

Włoski etap kariery

W 2020 roku Listkowski zdecydował się na wyjazd do Włoch. Trafił do US Lecce, a później reprezentował również Brescię Calcio oraz Calcio Lecco 1912.

Na Półwyspie Apenińskim rozegrał 6 spotkań w Serie A i 61 meczów w Serie B. W tym czasie miał okazję rywalizować m.in. z Atalantą, Romą i Interem.

Dla Stali Rzeszów sprowadzenie zawodnika z takim doświadczeniem oznacza zwiększenie rywalizacji w środku pola oraz pozyskanie piłkarza, który zna zarówno realia polskiej ligi, jak i zagranicznych rozgrywek.

Fojut: To cechy istotne dla naszego zespołu

Dyrektor sportowy Stali Rzeszów Jarosław Fojut podkreśla, iż decyzja o transferze Listkowskiego wynikała z profilu zawodnika i potrzeb drużyny.

– Marcin to zawodnik, który wnosi do naszego zespołu jakość zarówno w fazie budowania gry, jak i w działaniach defensywnych. Potrafi przyspieszyć akcję i tworzyć przewagę dzięki odważnym, progresywnym podaniom, a jednocześnie jest skuteczny w wygrywaniu pojedynków i zbieraniu drugich piłek. To cechy niezwykle istotne dla naszego zespołu i jeden z powodów, dla których zdecydowaliśmy się na ten transfer – powiedział Jarosław Fojut.

Listkowski rozpoczyna więc w Rzeszowie kolejny etap kariery. Jego kontrakt obowiązuje przez dwa lata, ale klub zapewnił sobie możliwość przedłużenia umowy o kolejne 12 miesięcy.

Idź do oryginalnego materiału