Marcin Wyrwał: Dobrze, iż zawyły syreny w Lublinie. Tylko co dalej? Nie mamy, gdzie się schronić!

1 godzina temu
Zdjęcie: Na zdjęciu: syreny alarmowe, Władysław Kosiniak-Kamysz i Donald Tusk, oraz służby na miejscu uderzenia rakiety


System ostrzegania w Lublinie zadziałał tylko częściowo, ale dobrze, iż w ogóle do tego doszło. Przynajmniej wiemy, co i jak poprawiać. Jest jednak większy problem: co ludzie mają robić w sytuacji zagrożenia ostrzałem rakietowym? Ja sprawdziłem "schrony" w swojej okolicy. Wniosek: nie mam gdzie się schronić. W podobnej sytuacji jest 96 proc. Polaków.
Idź do oryginalnego materiału