Jedziesz do marketu, zostawiasz samochód na parkingu, robisz zakupy i wychodzisz ze sklepu z paragonem. Przy aucie może jednak czekać niemiła niespodzianka. W pierwszym półroczu 2026 roku do UOKiK wpłynęło już 456 zgłoszeń dotyczących największych operatorów parkingów przy sklepach. Rok wcześniej w analogicznym okresie było ich 400.
Fot. Warszawa w PigułceProblem dotyczy parkingów przy dyskontach, marketach, galeriach handlowych i innych prywatnych obiektach. Kierowca może być przekonany, iż skoro zrobił zakupy, ma prawo do bezpłatnego postoju. Tymczasem decydujące mogą okazać się szczegóły regulaminu: pobranie biletu, wpisanie numeru rejestracyjnego albo rejestracja samochodu w systemie.
Skarg jest coraz więcej. UOKiK przygląda się parkingom
Dane pokazują wyraźny wzrost liczby zgłoszeń. 456 zawiadomień w pierwszych 6 miesiącach 2026 roku oznacza wzrost o 14 proc. w porównaniu z 400 zgłoszeniami w analogicznym okresie 2025 roku.
Spory najczęściej zaczynają się bardzo podobnie. Kierowca parkuje przy sklepie, ale nie pobiera biletu, nie wpisuje numeru rejestracyjnego albo nie spełnia innego warunku określonego przez operatora. Po powrocie zastaje wezwanie do wniesienia opłaty dodatkowej.
To szczególnie istotne w dużych miastach, w tym w Warszawie, gdzie prywatne parkingi funkcjonują przy wielu sklepach i obiektach handlowych. Kierowcy przyzwyczajeni do zasad miejskiej strefy płatnego parkowania mogą błędnie zakładać, iż podobne reguły obowiązują również przed marketem.
Parking przy markecie nie jest miejską strefą parkowania
Parking znajdujący się na prywatnym terenie działa na innych zasadach niż miejsce postojowe należące do miasta. Może należeć do właściciela nieruchomości, sieci handlowej albo być obsługiwany przez zewnętrznego operatora.
Kluczowy staje się więc regulamin konkretnego parkingu. To właśnie z niego kierowca powinien dowiedzieć się, czy postój jest bezpłatny, jak długo może trwać i jakie czynności trzeba wykonać po zaparkowaniu samochodu.
Może to być między innymi pobranie darmowego biletu z parkomatu, pozostawienie go w określonym miejscu, wpisanie numeru rejestracyjnego albo zarejestrowanie pojazdu w systemie sklepu.
Zrobiłeś zakupy? Sam paragon nie zawsze rozwiąże problemu
To jeden z najbardziej zaskakujących elementów całej sprawy. Kierowca może przedstawić paragon i wykazać, iż rzeczywiście był klientem sklepu. Nie oznacza to jednak automatycznie, iż każda opłata dodatkowa zostanie anulowana.
Jeżeli zasady korzystania z konkretnego parkingu jasno nakładały na klienta obowiązek pobrania biletu albo wykonania określonej rejestracji, sam fakt dokonania zakupów nie musi oznaczać spełnienia tych warunków.
Jednocześnie nie oznacza to, iż operator może naliczać opłaty w dowolny sposób. Historia postępowań UOKiK pokazuje, iż sposób oznaczenia parkingu, procedura reklamacyjna oraz zachowanie operatora mają ogromne znaczenie.
46 sekund i wezwanie do zapłaty. Takie przypadki już badał UOKiK
Skala problemu nie pojawiła się dopiero w 2026 roku. UOKiK zajmował się podobnymi praktykami już wcześniej.
W jednej ze spraw konsument opisywał sytuację, w której pobrał bilet parkingowy o godzinie 13:44:14. Kiedy wrócił do samochodu, znajdowało się przy nim wezwanie wystawione o 13:45. Kierowca argumentował, iż 46 sekund było zbyt krótkim czasem na zapoznanie się z regulaminem, pobranie biletu i powrót do samochodu.
Prezes UOKiK wskazywał wówczas, iż sam obowiązek pobrania biletu na parkingu przed sklepem nie jest kwestionowany. Problemem może być natomiast nierzetelne traktowanie klientów, którzy potrafią udowodnić, iż pobrali istotny bilet.
UOKiK interweniował. Kierowcy mogli odzyskać pieniądze
Dobrym przykładem jest sprawa spółki WEIP. Do UOKiK trafiały skargi dotyczące parkingów zarządzanych przez tego operatora. Urząd ustalił, iż opłaty dodatkowe były nakładane również wtedy, gdy klient posiadał istotny bilet, ale nie znajdował się on w miejscu widocznym dla kontrolera.
Spółka została zobowiązana między innymi do zwrotu pieniędzy części konsumentów, którym niesłusznie naliczono opłaty. Zmieniona została również procedura reklamacyjna, a z materiałów miały zniknąć treści mogące wprowadzać klientów w błąd. Decyzja jest prawomocna.
Co ciekawe, szczegółowa decyzja w sprawie WEIP pokazuje, iż w określonych sytuacjach paragon lub potwierdzenie płatności kartą mogły być wystarczającym dowodem w reklamacji. Dotyczyło to wskazanych w decyzji parkingów z bezpłatnym postojem dla klientów, o ile godzina na dowodzie zakupu różniła się maksymalnie o 30 minut od godziny wystawienia wezwania.
Dlatego nie można przyjąć prostej zasady, iż „paragon zawsze wystarczy” albo „paragon nigdy nie wystarczy”. Znaczenie mają regulamin konkretnego parkingu, okoliczności zdarzenia oraz sposób działania operatora.
Masz wezwanie za wycieraczką? Nie wyrzucaj biletu i paragonu
Jeżeli po powrocie z zakupów znajdujemy przy samochodzie wezwanie do wniesienia opłaty dodatkowej, przede wszystkim warto zabezpieczyć dokumenty.
Zachowajmy bilet parkingowy, paragon ze sklepu oraz potwierdzenie płatności kartą. Warto również zrobić zdjęcia samochodu, wezwania, parkomatu, tablic informacyjnych i regulaminu. o ile oznaczenia są słabo widoczne, zasłonięte albo znajdują się daleko od miejsca wjazdu, również dobrze jest to udokumentować.
Nie należy też zakładać, iż pierwsza odmowa kończy sprawę. UOKiK zwracał już uwagę na nieprawidłowości dotyczące procedur reklamacyjnych. W przypadku WEIP urząd wskazywał między innymi, iż konsumenci byli błędnie informowani o dostępnych sposobach składania reklamacji.
Regulamin parkingu ma ogromne znaczenie
W praktyce kilka minut poświęconych na przeczytanie tablicy przy parkingu może uchronić przed późniejszym sporem. Szczególnie należy sprawdzić:
czy trzeba pobrać bilet choćby wtedy, gdy pierwsza godzina jest bezpłatna, czy trzeba wpisać numer rejestracyjny, czy bilet należy pozostawić w samochodzie, jak długo można parkować bez opłat oraz jakie są zasady reklamacji.
Nie należy również automatycznie utożsamiać wezwania wystawionego przez prywatnego operatora z mandatem wystawianym przez policję lub straż miejską. To zupełnie inny mechanizm prawny, wynikający z zasad korzystania z prywatnego terenu.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli regularnie robisz zakupy samochodem, od 2026 roku szczególnie uważnie sprawdzaj zasady obowiązujące na parkingach przy sklepach. Bezpłatny parking nie zawsze oznacza parking bez żadnych formalności. Czasem trzeba pobrać bilet za 0 zł, wpisać numer rejestracyjny albo zarejestrować samochód.
Po pierwsze, przed odejściem od samochodu znajdź tablicę z regulaminem i sprawdź zasady bezpłatnego postoju. Po drugie, o ile wymagany jest bilet, zachowaj go przynajmniej do momentu wyjazdu z parkingu. Po trzecie, nie wyrzucaj od razu paragonu ze sklepu.
Jeżeli otrzymasz wezwanie, zrób zdjęcia i zachowaj wszystkie dokumenty. Sprawdź dokładną godzinę wystawienia wezwania oraz godzinę znajdującą się na bilecie i paragonie. Takie szczegóły mogą mieć znaczenie podczas reklamacji.
Najważniejsze jest jednak to, aby nie wychodzić z założenia, iż samo zrobienie zakupów automatycznie daje prawo do darmowego postoju. Z drugiej strony operator parkingu również musi działać zgodnie z prawem i rzetelnie rozpatrywać reklamacje. Dotychczasowe decyzje UOKiK pokazują, iż w sporach z zarządcami parkingów konsumenci potrafili skutecznie dochodzić swoich praw.
456 zgłoszeń w zaledwie pół roku pokazuje, iż nie jest to marginalny problem. Przed kolejnymi zakupami warto więc poświęcić kilkadziesiąt sekund na sprawdzenie tablicy przy wjeździe. Może to oszczędzić znacznie więcej czasu w późniejszą reklamację.

58 minut temu










