Właściciele nieruchomości korzystający z szamb lub przydomowych oczyszczalni ścieków muszą przygotować się na kontrole prowadzone przez gminy. Urzędnicy sprawdzają przede wszystkim umowy z firmami odbierającymi nieczystości oraz rachunki i faktury potwierdzające regularne opróżnianie zbiorników. Obowiązek kontroli wynika z przepisów, a problemy mogą mieć osoby, które nie są w stanie udokumentować, co działo się ze ściekami z ich posesji.
Fot. Warszawa w PigułceGminy mają obowiązek prowadzenia kontroli
Kontrole nie są jednorazową akcją konkretnego samorządu. Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nakłada na gminy obowiązki związane z nadzorowaniem sposobu pozbywania się nieczystości ciekłych.
Kontrolami objęci są właściciele nieruchomości, które nie są podłączone do kanalizacji i korzystają ze zbiorników bezodpływowych, czyli popularnych szamb, oraz osadników w instalacjach przydomowych oczyszczalni ścieków.
Samorządy rzeczywiście prowadzą takie działania. Przykładowo Konstantynów Łódzki informował w lutym 2026 roku o kontrolach użytkowników szamb i przydomowych oczyszczalni oraz o wysyłaniu mieszkańcom zawiadomień.
Urzędnik poprosi o konkretne dokumenty
Podczas kontroli właściciel nieruchomości powinien być przygotowany przede wszystkim na przedstawienie umowy zawartej z przedsiębiorcą posiadającym odpowiednie zezwolenie na opróżnianie zbiorników lub osadników i transport nieczystości ciekłych.
Sama umowa może jednak nie wystarczyć.
Kontrolujący mogą również sprawdzać dowody rzeczywistego wykonywania usługi, czyli rachunki, faktury lub inne potwierdzenia opłat za wywóz nieczystości. Dokumentacja powinna pozwalać na ustalenie, czy ścieki były odbierane regularnie.
Sprawdzą, jak często opróżniane jest szambo
Kontrola może dotyczyć nie tylko tego, czy właściciel podpisał umowę z firmą asenizacyjną. Urząd może zainteresować się również częstotliwością odbioru nieczystości.
Szczegółowe wymagania mogą wynikać z regulaminu utrzymania czystości i porządku obowiązującego w danej gminie.
Przykładowo w Konstantynowie Łódzkim lokalny regulamin przewiduje opróżnianie zbiorników bezodpływowych z częstotliwością zapobiegającą przepełnieniu i zanieczyszczeniu gruntu, jednak nie rzadziej niż raz na trzy miesiące. Osady z przydomowych oczyszczalni mają być tam usuwane nie rzadziej niż raz w roku. W innych gminach konkretne wymagania mogą wyglądać inaczej.
Rachunki mogą zostać porównane ze zużyciem wody
Urzędnicy mogą zwracać uwagę na to, czy przedstawione dokumenty są wiarygodne w zestawieniu ze sposobem użytkowania nieruchomości.
Przykładowo podczas kontroli w Konstantynowie Łódzkim osoby, które opróżniały zbiorniki rzadziej niż przewidują lokalne zasady, zostały poproszone również o przedstawienie faktur za wodę za kontrolowany okres.
Jeżeli gospodarstwo zużywa duże ilości wody, a dokumenty wskazują na sporadyczne opróżnianie niewielkiego szamba, urząd może więc dokładniej przyjrzeć się sprawie.
Brak umowy może oznaczać kolejne konsekwencje
Jeżeli właściciel nieruchomości nie zawarł wymaganej umowy, przepisy przewidują możliwość zorganizowania przez gminę odbioru nieczystości. W decyzji mogą zostać określone m.in. terminy oraz wysokość opłat.
Samorządy ostrzegają mieszkańców również przed odpowiedzialnością za niewykonywanie obowiązków związanych z prawidłowym pozbywaniem się nieczystości.
Gmina Wieniawa wskazuje, iż naruszenie określonych obowiązków oraz utrudnianie kontroli może skutkować grzywną, a w komunikacie dla mieszkańców wskazano przedział od 500 do 5000 zł. Samorząd przypomina również, iż wylewanie zawartości szamba na działkę czy pole jest karalne.
Kontroli lepiej nie ignorować
Właściciel nieruchomości, który otrzyma wezwanie z urzędu, powinien dokładnie sprawdzić, jakich dokumentów wymaga gmina i za jaki okres.
W praktyce warto zachowywać umowę z przedsiębiorcą odbierającym nieczystości oraz wszystkie faktury i rachunki potwierdzające wykonanie usługi.
Nie wystarczy więc samo zapewnienie, iż szambo jest regularnie opróżniane. Przepisy wymagają możliwości udokumentowania korzystania z usług uprawnionego przedsiębiorcy.
Gminy również ryzykują wysokimi karami
Samorządy mają dodatkowy powód, aby traktować kontrole poważnie. Ustawa przewiduje sankcję także dla gmin, które nie wykonują obowiązku prowadzenia kontroli.
W takim przypadku kara dla gminy może wynosić od 10 tys. do 50 tys. zł.
Dlatego właściciele domów korzystający z szamb i przydomowych oczyszczalni nie powinni zakładać, iż kontrole gwałtownie znikną. Najbezpieczniej już teraz sprawdzić umowę, zebrać rachunki i upewnić się, iż częstotliwość odbioru nieczystości odpowiada wymaganiom obowiązującym w konkretnej gminie.

45 minut temu



![Wspinaczka bije rekordy popularności. Redpoint w Wałbrzychu to świetne miejsce do jej trenowania [VIDEO ROZMOWA]](https://dziennik.walbrzych.pl/wp-content/uploads/2026/08/11111.webp)







