Masz mieszkanie w bloku? Ten jeden błąd może kosztować choćby 50 tys. zł

1 godzina temu

Wielu właścicieli mieszkań w blokach podpisuje regulaminy wspólnot lub spółdzielni mieszkaniowych bez dokładnego czytania. Tymczasem jeden niepozorny zapis dotyczący części wspólnych budynku może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji finansowych. W skrajnych sytuacjach koszty sporów i napraw mogą sięgnąć choćby kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Fot. Warszawa w Pigułce

Regulaminy wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych regulują zasady korzystania z budynku oraz jego części wspólnych. Dla wielu mieszkańców to tylko formalność, jednak w praktyce zapisy tych dokumentów mają realne konsekwencje prawne.

Problem pojawia się wtedy, gdy właściciel mieszkania dokonuje zmian bez wymaganej zgody zarządu lub wspólnoty.

Zmiany w częściach wspólnych pod szczególną kontrolą

Najwięcej sporów dotyczy ingerencji w elementy budynku, które nie należą wyłącznie do jednego właściciela mieszkania. W wielu regulaminach jasno wskazano, iż wszelkie zmiany w takich miejscach wymagają zgody wspólnoty lub spółdzielni.

Chodzi między innymi o:

zabudowę balkonów lub loggii bez zgody zarządu,
montaż klimatyzacji, anten lub rolet zewnętrznych na elewacji,
samowolne ingerowanie w ściany nośne,
wykorzystywanie piwnic lub korytarzy w sposób niezgodny z przeznaczeniem,
prowadzenie działalności gospodarczej w lokalu wbrew regulaminowi budynku.

Właściciele mieszkań często traktują takie zmiany jako drobne modyfikacje, jednak z punktu widzenia prawa mogą one naruszać zasady korzystania z części wspólnych.

Skąd biorą się koszty sięgające dziesiątek tysięcy złotych

Wysokie kwoty nie wynikają zwykle z jednej kary. Najczęściej są efektem kilku różnych kosztów, które pojawiają się w trakcie sporu.

Do najczęstszych należą:

koszty ekspertyz technicznych,
koszty postępowań sądowych,
nakaz przywrócenia stanu pierwotnego,
odszkodowania dla wspólnoty lub innych mieszkańców,
kary wynikające z zapisów regulaminu.

Jeśli sprawa trafi do sądu, a wykonane zmiany wpływają na bezpieczeństwo budynku lub interes innych właścicieli, całkowity koszt może sięgnąć choćby około 50 tys. zł.

Kontrole w budynkach zdarzają się coraz częściej

W ostatnich latach zarządy wspólnot i spółdzielni coraz częściej reagują na zgłoszenia mieszkańców. Powodem są rosnące koszty utrzymania budynków, większa odpowiedzialność zarządów oraz bardziej rygorystyczne interpretacje przepisów budowlanych.

W praktyce często wystarczy zgłoszenie jednego sąsiada, aby rozpoczęła się procedura sprawdzająca. jeżeli okaże się, iż właściciel mieszkania naruszył regulamin, zarząd ma obowiązek podjąć działania.

Co to oznacza dla właścicieli mieszkań

Osoby posiadające mieszkanie w bloku powinny dokładnie sprawdzić regulamin swojej wspólnoty lub spółdzielni. Szczególną uwagę warto zwrócić na zapisy dotyczące balkonów, elewacji, instalacji technicznych czy korzystania z pomieszczeń wspólnych.

Jeżeli w mieszkaniu zostały wykonane zmiany, co do których istnieją wątpliwości, warto skontaktować się z zarządem budynku. W wielu przypadkach możliwe jest zalegalizowanie takich modyfikacji poprzez uzyskanie zgody wspólnoty.

Regulamin wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej to dokument, który może mieć bardzo poważne konsekwencje finansowe. Jedna samowolna zmiana w części wspólnej budynku może doprowadzić do kosztownego sporu i konieczności zapłaty choćby kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dlatego przed każdą większą modyfikacją mieszkania warto sprawdzić obowiązujące zasady i uzyskać wymagane zgody.

Idź do oryginalnego materiału