Samochód może w sytuacji kryzysowej stać się jednym z najważniejszych środków transportu. Jest jednak warunek: musi być sprawny i zatankowany. Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” wprost zaleca kierowcom, aby nie czekali z tankowaniem do chwili, gdy w baku pozostanie niewielka ilość paliwa. To tylko jeden z elementów przygotowania auta. W samochodzie powinny znaleźć się również rzeczy, o których wielu kierowców na co dzień nie pamięta.
Mężczyzna włącza klimatyzację w aucie. | Fot. Alones / Shutterstock.Większość kierowców tankuje dopiero wtedy, gdy zapala się kontrolka rezerwy. W normalnych warunkach zwykle nie stanowi to większego problemu.
W sytuacji kryzysowej może być zupełnie inaczej.
Awaria infrastruktury, powódź, pożar, ekstremalne zjawiska pogodowe czy konieczność szybkiego przemieszczenia się mogą sprawić, iż możliwość skorzystania z samochodu stanie się szczególnie ważna.
Dlatego w oficjalnym rządowym poradniku znalazły się osobne zalecenia dotyczące przygotowania pojazdu.
Rząd mówi wprost: samochód powinien być zatankowany
W części dotyczącej transportu znajduje się bardzo konkretne zalecenie.
Jeżeli korzystamy z samochodu, powinniśmy zadbać, żeby był sprawny technicznie i zatankowany.
Nie wskazano przy tym konkretnego poziomu paliwa – nie ma zasady mówiącej o pełnym baku, połowie zbiornika czy określonej liczbie litrów.
Sens zalecenia jest jednak prosty: w chwili wystąpienia poważnego zdarzenia nie powinniśmy dopiero zaczynać zastanawiać się, gdzie zatankować samochód.
Dlaczego rezerwa może stać się problemem?
W normalnej sytuacji kierowca może po prostu pojechać na najbliższą stację.
Kryzys może zmienić te warunki.
Przerwy w dostawie energii, problemy komunikacyjne, zamknięte drogi albo konieczność szybkiego opuszczenia określonego obszaru mogą ograniczyć możliwość korzystania z infrastruktury.
Dlatego samochód przygotowany wcześniej daje właścicielowi większą możliwość działania.
Nie oznacza to jednak, iż rząd przewiduje w tej chwili niedobory paliwa albo nakazuje Polakom natychmiast tankować samochody. „Poradnik bezpieczeństwa” ma charakter informacyjny i edukacyjny, a jego zalecenia dotyczą wielu możliwych kryzysów – od pożarów i powodzi po awarie infrastruktury i zagrożenia militarne.
Samo paliwo nie wystarczy
Lista rządowych zaleceń dla kierowców jest dłuższa.
W samochodzie powinny znajdować się:
- apteczka,
- gaśnica i trójkąt ostrzegawczy,
- koło zapasowe albo zestaw naprawczy,
- narzędzia potrzebne do wymiany koła,
- karta ratownicza pojazdu.
Rząd sugeruje również przygotowanie dodatkowego sposobu komunikacji, np. CB radia lub krótkofalówki.
Warto przy tym wyjaśnić jedną rzecz. Samo umieszczenie apteczki w rządowym poradniku nie oznacza nowego obowiązku prawnego dla wszystkich kierowców samochodów osobowych. Ministerstwo Infrastruktury dementowało w czerwcu 2026 roku informacje, jakoby wprowadzono taki obowiązek.
Jest jeszcze jedna rzecz. Wielu kierowców już jej nie wozi
Rząd zaleca również posiadanie papierowej mapy lub atlasu samochodowego.
Powód może zaskakiwać osoby całkowicie uzależnione od nawigacji w telefonie.
W oficjalnym poradniku napisano wprost, iż system GPS może nie działać. Alternatywą dla papierowej mapy mogą być wcześniej pobrane mapy offline.
To istotne również dlatego, iż podczas poważnej awarii infrastruktury mogą wystąpić problemy z dostępem do telefonu i internetu. Na taką możliwość rząd zwraca uwagę w tej samej publikacji.
Samochód nie zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem
Jest jednak druga strona rządowych zaleceń.
W sytuacji kryzysowej należy ograniczyć korzystanie z samochodu, jeżeli nie jest ono konieczne.
Powód jest bardzo konkretny.
Drogi powinny pozostać przejezdne dla służb ratowniczych oraz transportów wojskowych.
Nie należy więc interpretować rządowego zalecenia jako instrukcji, żeby w chwili pojawienia się każdego alarmu natychmiast wsiadać do samochodu i wyjeżdżać.
Jeżeli służby wydają konkretne polecenia, pierwszeństwo mają właśnie ich komunikaty.
Nie czekaj, aż zapali się rezerwa?
Rząd nie formułuje takiego nakazu i nie określa minimalnej ilości paliwa, którą trzeba stale utrzymywać w samochodzie.
Zalecenie jest prostsze: pojazd powinien być sprawny technicznie i zatankowany.
W codziennym życiu jazda na rezerwie oznacza najwyżej konieczność szybkiego znalezienia stacji. W poważnej sytuacji kryzysowej możliwość natychmiastowego wykorzystania samochodu może mieć znacznie większe znaczenie.
Dlatego przygotowanie auta nie zaczyna się w momencie pojawienia się zagrożenia. Według rządowego poradnika warto zrobić to wcześniej – zadbać o paliwo, sprawność samochodu, podstawowe wyposażenie oraz alternatywę dla nawigacji internetowej.
Jednocześnie publikacja nie jest komunikatem o nadchodzącym konkretnym kryzysie. Rząd wyjaśnia, iż poradnik służy przygotowaniu obywateli na różne scenariusze i sam w sobie nie oznacza wzrostu zagrożenia atakiem na Polskę.

58 minut temu













