Matcha po warszawsku. Ten orzeźwiający napój podbił kawiarnie specialty

44 minut temu

Matcha, tonik, cytryna i dużo lodu. Tyle wystarczy, żeby przygotować napój, który coraz częściej pojawia się w warszawskich kawiarniach specialty. „Matcha po warszawsku”, nazywana też czasem matchą po polsku, to orzeźwiające połączenie zielonej herbaty z bąbelkami i kwaśnym cytrusem.

Matcha, Zdjęcie poglądowe. Fot. Pixabay

Napój przypomina popularne espresso tonic, ale zamiast kawy wykorzystuje się w nim intensywnie zieloną matchę.

Efekt? Lekko gorzki, wytrawny i bardzo rześki smak, który dobrze sprawdza się szczególnie w cieplejsze dni.

Czym jest matcha po warszawsku?

Podstawą napoju jest matcha tonic, czyli połączenie sproszkowanej zielonej herbaty z tonikiem.

W wersji określanej jako warszawska dochodzi do tego jeszcze świeży sok z cytryny lub limonki oraz kostki lodu.

To właśnie cytrus przełamuje charakterystyczną goryczkę matchy i toniku. Całość staje się dzięki temu bardziej świeża i wyrazista.

W wysokiej szklance napój wygląda też bardzo efektownie. Zielona warstwa matchy może przez chwilę utrzymywać się nad jasnym tonikiem, tworząc charakterystyczny kawiarniany efekt.

Składniki na matchę po warszawsku

Do przygotowania jednej porcji potrzebujesz:

  • 1 płaską łyżeczkę matchy, około 2 g,
  • 50 ml ciepłej wody,
  • 150 ml toniku,
  • 1-2 łyżeczki świeżo wyciśniętego soku z cytryny lub limonki,
  • kilka kostek lodu.

Najlepiej użyć dobrej jakości matchy o intensywnym zielonym kolorze.

Tonik może być klasyczny, ale dobrze sprawdzi się również wersja z cytrusowymi nutami, na przykład yuzu.

Ważna jest temperatura wody

Matchy nie należy zalewać wrzątkiem.

Najlepiej użyć wody o temperaturze około 70-80 stopni Celsjusza.

Do miseczki lub szklanki wsypujemy około 2 g matchy, a następnie zalewamy ją 50 ml ciepłej wody.

Całość trzeba dokładnie wymieszać.

Tradycyjnie wykorzystuje się do tego bambusową miotełkę chasen, ale w domowych warunkach dobrze sprawdzi się również niewielki elektryczny spieniacz.

Mieszamy do momentu, aż grudki znikną, a na powierzchni pojawi się delikatna pianka.

Jak przygotować matchę po warszawsku?

Do wysokiej szklanki wrzucamy sporą ilość lodu.

Następnie dodajemy 1-2 łyżeczki świeżego soku z cytryny albo limonki.

Kolejnym krokiem jest tonik. Wlewamy około 150 ml napoju, starając się nie pozbyć zbyt dużej ilości bąbelków.

Na sam koniec dodajemy przygotowaną wcześniej matchę.

Ten trik daje efekt jak z kawiarni

Jeżeli zależy nam na charakterystycznych dwóch warstwach, matchę należy wlewać bardzo powoli.

Najlepiej kierować strumień bezpośrednio na kostki lodu.

Dzięki temu zielona herbata nie połączy się od razu z tonikiem i przez chwilę pozostanie na górze.

Powstaje efektowna szklanka z jasną, gazowaną warstwą na dole i intensywnie zieloną matchą na górze.

Przed wypiciem całość należy oczywiście wymieszać.

Jak smakuje matcha tonic?

To napój zdecydowanie inny od klasycznej matchy z mlekiem.

Nie jest słodki ani kremowy. Dominuje w nim świeżość, lekka goryczka i cytrusowa kwasowość.

Tonik dodaje bąbelków oraz charakterystycznej wytrawności. Matcha wnosi roślinny, lekko ziemisty smak, a cytryna lub limonka sprawia, iż napój jest znacznie bardziej rześki.

Osoby, które lubią espresso tonic, mogą odnaleźć tutaj podobny charakter, choć bez kawowego aromatu.

Można łatwo zmieniać smak

Podstawowy przepis można modyfikować.

Zamiast klasycznego toniku można wykorzystać wariant z yuzu albo innymi cytrusami.

Cytrynę można zastąpić limonką, która da nieco bardziej intensywną kwasowość.

Jeżeli napój okaże się zbyt wytrawny, można również dodać niewielką ilość syropu cukrowego lub miodu. Warto jednak zachować umiar, bo charakterystyczną cechą tej wersji matchy jest właśnie świeży i lekko gorzki smak.

Kawiarniany napój można zrobić w kilka minut

Do przygotowania matchy po warszawsku nie potrzeba ekspresu do kawy ani skomplikowanego sprzętu.

Najważniejsze są dobra matcha, schłodzony tonik, świeży cytrus i dużo lodu.

Samo przygotowanie zajmuje kilka minut, a dzięki odpowiedniemu nalewaniu napój może wyglądać niemal tak samo efektownie jak ten podawany w kawiarni.

Matcha po warszawsku to propozycja dla tych, którzy szukają czegoś pomiędzy herbatą, lemoniadą i popularnym espresso tonic. Prosty skład, mocno orzeźwiający smak i efektowny wygląd sprawiają, iż łatwo przygotować ją również we własnej kuchni.

Idź do oryginalnego materiału