Dwa Mercedesy CLA, oba rozpędzone do 56 km/h. Jeden uderza prosto w bok drugiego – i żaden wcześniej nie hamuje. Mercedes przeprowadził nietypowy test zderzeniowy, w którym hybrydowe Shooting Brake uderzyło w elektryczne CLA. Najważniejsze było to, jak tak silne zderzenie wpłynie na bezpieczeństwo podróżujących i akumulator elektryka.
Mercedes ma do dyspozycji własne rozbudowane centrum, w którym bada bezpieczeństwo pojazdów. Jego powierzchnia to aż 47 000 m2, a plac, na którym mogą być wykonywane zderzenia, ma rozmiar 90 na 90 m.
Rocznie da się tutaj przeprowadzać do 2600 różnych prób zderzeniowych (w 70 konfiguracjach, z prędkością do 120 km/h), rejestrowanych przez kamery uwieczniające obraz z szybkością do 1000 klatek na sekundę. W próbach wykorzystywanych jest wiele rodzajów manekinów: imitujących kobiety i mężczyzn o różnej wadze i wzroście, a także dzieci (od noworodków do 10-latków). Właśnie w tym centrum zorganizowano pokaz bocznego zderzenia dwóch egzemplarzy CLA.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/najbezpieczniejsze-samochody-2025-roku-w-testach-euro-ncap-mercedes-cla-numerem-1,aid,5889Świetne wyniki
Test imitujący realne zdarzenie drogowe był zaplanowany według wyjątkowo trudnego scenariusza – pełnego zderzenia bocznego dwóch pojazdów jadących z prędkością 56 km/h – to wg badań Mercedesa blisko górnej granicy w tego typu wypadkach na skrzyżowaniach.
Taka sytuacja jest szczególnie trudna dla pojazdu, który zostaje uderzony w bok, ze względu na niewielkie strefy bezpieczeństwa (i jest też najbardziej krytyczna dla pasażerów). Autem „przyjmującym” było w tym przypadku CLA w wersji elektrycznej, a za „taran” posłużyło CLA kombi (czyli Shooting Brake) z napędem spalinowym MHEV.
Jak się jednak okazało, kabiny pasażerskie obu modeli pozostały po zderzeniu nienaruszone. Odczyty ze wszystkich ośmiu manekinów testowych, reprezentujących czterech dorosłych i czworo dzieci, pozostały poniżej odpowiednich limitów biomechanicznych, a wszystkie systemy bezpieczeństwa zadziałały zgodnie z założeniami.
Wyniki wskazują na niskie ryzyko poważnych lub zagrażających życiu obrażeń u pasażerów. Co szczególnie ważne, mimo mocnego bezpośredniego uderzenia w bok elektrycznego CLA także akumulator trakcyjny nie został uszkodzony.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/bmw-euro-ncap-5-gwiazdek-nie-zawsze-celem,aid,6534Ułatwienia dla służb
Niemiecka marka zapowiedziała, iż od 2027 r. stopniowo będzie wdrażał nowy system – Mercedes-Benz Rescue Intelligence. Ma on zapewniać jak najszybszą i najpełniejszą informację dla ratowników udających się na miejsce wypadku. Pozwoli on na bezpośrednie połączenie auta, które brało udział w zdarzeniu, ze służbami i np. pozyskanie cennych informacji przez strażaków już w trakcie dojazdu, a nie dopiero po przybyciu.
W zależności od możliwości technicznych i sytuacji system auta może poinformować np. o liczbie pasażerów, statusie poduszek powietrznych i pasów, otwarciu drzwi, temperaturze akumulatora trakcyjnego czy stanie układu wysokonapięciowego. Wszystko to pozwoli ratownikom przygotować się wcześniej do działania, np. wyselekcjonować sprzęt.
Test przeprowadzono przy 56 km/h, każde z aut ważyło ponad 2 tony. Tego typu zderzenia, z dwoma pojazdami, nie są wymagane przepisami.
Fot. Mercedes
W tego typu próbach wykorzystuje się doświadczenia z badań rzeczywistych wypadków drogowych (Mercedes prowadzi je od 1969 r.)
Fot. Mercedes
Mimo mocnego uderzenia bok CLA doskonale zabezpieczył jadących.
Fot. Mercedes
Auto uderzające, czyli CLA Shooting Brake wydaje się mocniej uszkodzone. To dlatego, iż przód może w większym stopniu absorbować energię zderzenia.
Fot. Mercedes
Do testów wykorzystywane są manekiny różnych rozmiarów, imitujące kobiety, dzieci i mężczyzn.
Fot. Mercedes

1 godzina temu











