Męskie rozmowy fotografów

2 godzin temu

W gazetach i czasopismach nieraz zauważamy świetne reporterskie zdjęcia, niektóre zapadają głęboko w pamięć, ale twarze ich twórców pozostają nieznane. Na szczęście jest Zbigniew Furman, który od lat zajmuje się fotografowaniem swoich wybitnych kolegów po fachu. A sporą część tej pracy prezentuje na wystawie w nowej siedzibie Galerii Fotografii B&B przy ulicy Kościelnej, tuż obok bielskiego Rynku.

Fotografuje od wczesnych lat 70. XX wieku. Zaczynał jako fotoreporter, współpracował m.in. z „Życiem Warszawy” i tygodnikiem „Wprost”, ale ten zawód powoli wymiera. Od lat najbardziej pasjonuje się fotografią portretową, wykonywaną głównie w jego warszawskim atelier. Gościł tam wiele osób, prowadząc z nimi kilkugodzinne rozmowy. Chce bowiem dobrze poznać każdego, kogo ma sfotografować, dotrzeć do psychologicznej prawdy o nim, by wymyślić sposób, w jaki ukaże go na zdjęciach. Bywają też osoby, które chciałby sportretować, ale nie ma na nie pomysłu, więc zdjęć im nie robi. Uważa, iż najwięcej o człowieku mówi jego twarz.

Fotografuje ludzi, którzy go inspirują. Nie robi realistycznych portretów, ale tworzy własne wizje osób. Mówi, iż nie fotografuje bohaterów atelierowych sesji, ale pokazuje, jak ich widzi, tworzy obiektywem swoje wyobrażenie o nich. Nie zawsze zyskuje to aprobatę, szczególnie u pań bardzo wrażliwych na sposób prezentacji. Dlatego fotografuje głównie mężczyzn, łatwiej akceptujących jego wizje. Z wizerunków tych powstał cykl „Męskie rozmowy”, a jego rozwinięciem i zwieńczeniem są pokazywane w Galerii B&B „Męskie rozmowy – fotografowie”. To 41 portretów cenionych polskich fotografików. – Są to wizerunki bardzo osobiste, dalekie od przypadkowości – podkreśla Inez Baturo, kuratorka Galerii B&B.

Przed obiektywem Zbigniewa Furmana stanęli m.in. Tadeusz Rolke, zmarły w ubiegłym roku prekursor polskiej fotografii reportażowej, oraz także już nieżyjący Sergiusz Sachno – ceniony fotograf mody i aktu, odznaczony za swą twórczość m.in. Medalem Miasta Paryża przez mera tego miasta Jacques’a Chiraca. Jest też Chris Niedenthal, brytyjsko-polski fotograf, który był pierwszym zagranicznym reporterem wpuszczonym do Stoczni Gdańskiej podczas strajku w 1980 roku. Robił też zdjęcia w okresie stanu wojennego, a niewywołane filmy przekazywał osobom wyjeżdżającym z Polski, by dostarczyły je do redakcji „Newsweeka”. Na autorskich portretach uwiecznieni zostali również Leszek Fidusiewicz – lekkoatleta specjalizujący się w wieloboju i artysta uznawany za najlepszego polskiego fotografa sportu, Tomasz Sikora – twórca teatralnych i filmowych plakatów oraz ilustracji książkowych, realizator zdjęć dla europejskich i amerykańskich agencji reklamowych, a także Piotr Jaxa – operator filmowy i fotografik, działacz antykomunistycznej opozycji, który podczas odwiedzin u internowanego brata w Areszcie Śledczym w Białołęce zrobił z ukrycia kilka zdjęć, które udało się przesłać do agencji w Nowym Jorku, by ujrzał je świat.

Portretowym wizjom Zbigniewa Furmana towarzyszą na bielskiej wystawie zdjęcia wykonane przez portretowanych artystów. Są interesującą ilustracją dopełniającą prezentowane wizerunki. A w sprzedaży internetowej dostępny jest album dokumentujący spotkania, rozmowy i portrety cyklu „Męskie rozmowy”.

Wystawa w Galerii Fotografii B&B trwa do 3 listopada.

Idź do oryginalnego materiału