Hiszpania została mistrzem świata. Pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce, po golu Ferrana Torresa w 106. minucie. Była drużyną lepszą, dojrzalszą i niemal perfekcyjną w obronie. To powinien być najprostszy możliwy finał tej historii: gratulacje dla zwycięzców, szacunek dla pokonanych i chwila ciszy dla kończącej się epoki.

Lincz na Messim i Argentynie
Żyjemy w czasach, w których sam futbol już nie wystarcza. Najpierw więc trzeba było urządzić publiczny proces Argentynie. Przez cały turniej wracały oskarżenia, iż drabinka została przygotowana pod obrońców tytułu, iż arbitrzy sprzyjają Messiemu, iż FIFA najchętniej sama zaniosłaby go do finału na złotym tronie. Messi odpowiedział krytykom wprost: niczego Argentynie nie podarowano. I trudno się z nim nie zgodzić. Drużyna, która przeszła fazę pucharową, odwróciła dramatyczny mecz z Egiptem i pokonała Anglię, nie dotarła do finału dzięki przesyłce kurierskiej od Gianniego Infantino. Oczywiście Argentyna nie była święta. Były spięcia, agresywne reakcje i zachowania, których nie trzeba bronić tylko dlatego, iż ktoś kocha błękitno-białe koszulki. Po finale doszło do konfrontacji z Hiszpanami, a FIFA miała przyjrzeć się zachowaniu części argentyńskich zawodników. Krytyka za konkretne przewinienia jest normalna. Problem zaczyna się wtedy, gdy krytyka zmienia się w narodowy sport pod tytułem: „Messi musi przegrać, bo za dużo już wygrał”. To właśnie jest najbardziej żałosne w internetowym futbolu. Najpierw przez lata zarzucano Messiemu, iż nie potrafi wygrać z reprezentacją. Potem zdobył Copa América, mundial i kolejne trofea, więc zarzut zmieniono: wygrał za dużo, na pewno ktoś mu pomógł. Logika idealna. Gdy przegrywał — był słaby. Gdy wygrywał — było ustawione. Wygodne, odporne na fakty i możliwe do powtarzania bez końca. Tymczasem 39-letni Messi zagrał w swoim szóstym mundialu i trzecim finale. Po porażce nie ogłosił definitywnie końca kariery reprezentacyjnej. Napisał o „ogromnym bólu”, podziękował kibicom i pogratulował Hiszpanii. Nie rzucał medalem, nie opowiadał o spisku, nie domagał się powtórki. To warto zaznaczyć, zanim internet znów napisze mu przemówienie emerytalne, którego sam nie wygłosił.
Koniec pewnej ery jednak naprawdę nastąpił….
Cristiano Ronaldo potwierdził, iż był to jego ostatni mundial, choć decyzję o całkowitym odejściu z reprezentacji odłożył. Neymar po odpadnięciu Brazylii z Norwegią powiedział, iż jego historia w kadrze dobiegła końca. Luka Modrić został symbolicznie uhonorowany podczas turnieju, a przy jego wieku trudno udawać, iż w 2030 roku znów poprowadzi Chorwację. Mohamed Salah także może już nie dostać kolejnej mundialowej szansy, choć nie ogłosił oficjalnego pożegnania. To pokolenie nie odchodzi jednocześnie i nie podpisuje wspólnego oświadczenia. Ono znika po kawałku. Ronaldo bez upragnionego Pucharu Świata. Neymar z poczuciem niespełnienia. Modrić po latach wyciskania z Chorwacji więcej niż podpowiadała matematyka. Salah bez wielkiego reprezentacyjnego finału. Messi z ostatnim obrazem mundialu nie jako triumfator, ale jako człowiek patrzący, jak świętuje ktoś młodszy.
I właśnie wtedy na scenę wszedł Donald Trump
Prezydent USA wręczył Hiszpanom trofeum, po czym — podobnie jak podczas Klubowych Mistrzostw Świata rok wcześniej — nie bardzo miał ochotę zejść z podium. Został przy drużynie podczas celebracji, choć to nie on pokonał Argentynę, nie on strzelił gola i raczej nie uczestniczył w odprawie taktycznej. Z trybun było słychać buczenie, a Gianni Infantino ostatecznie odprowadził go na bok. Później FIFA i hiszpańskie profile publikowały zdjęcia, na których Trump został pominięty lub niemal całkowicie wykadrowany….
Hiszpania wygrała mundial. Argentyna przegrała finał. Trump wygrał kilka sekund w kadrze. Ale największym przegranym okazał się współczesny kibic, który zamiast podziwiać historię pisaną na jego oczach, woli pisać pełne jadu komentarze pod zdjęciem Messiego. Za kilka lat będzie opowiadał dzieciom, jak oglądał największych piłkarzy świata. Szkoda tylko, iż wtedy bardziej zajmował się hejtem niż futbolem
Antoni B.

1 godzina temu















