Po 18 latach Metallica ponownie zagra we wtorek na Stadionie Śląskim w Chorzowie w ramach trasy M72 World Tour. Trasa M72 World Tour, która rozpoczęła się w kwietniu 2023 roku w Amsterdamie, według danych organizatora zgromadziła już około czterech milionów widzów. W 2026 roku obejmie ona 16 koncertów w Europie i Wielkiej Brytanii, zaplanowanych na maj, czerwiec i lipiec. Chorzowski koncert będzie częścią europejskiego etapu trasy realizowanej w formule "in-the-round", z centralnie umieszczoną sceną, która zapewni widok 360 stopni. W Polsce supportami będą zespoły Gojira oraz Knocked Loose.
Metallica – pierwszy koncert w Polsce
Metallica to jeden z najpopularniejszych i najwybitniejszych zespołów heavymetalowych w historii. W Polsce zespół od 1992 roku sprzedał około 800 tysięcy egzemplarzy płyt. Po raz pierwszy wystąpi 10 i 11 lutego 1987 roku w katowickiej hali Spodek.
Zespół był wtedy w trasie "Damage Inc" i promował płytę "Masters of Puppets". Metallica była bardzo interesująca Polski i po prostu chciała tu zagrać, mimo niskiej gaży, jaką wtedy zespołowi zaproponowano. Organizatorem tych koncertów z ramienia agencji artystycznej Pagart był Andrzej Marzec. Supportem na obu katowickich koncertach był rodzimy zespół Kat.
Jak wspominał dziennikarz muzyczny Polskiego Radia RDC Roman Rogowiecki, Metallica była wtedy "na dorobku”. O milionach na kontach dopiero śnili.
— No nie byli specjalnie bogaci, bo Lars Ulrich nie miał choćby pałeczek. Gdyby nie chłopaki z Kata, to ten koncert by się adekwatnie nie odbył. Byli źle ubrani, bo było u nas bardzo zimno, nie wiedzieli co się tutaj dzieje. Lars wprawdzie jest Duńczykiem. No i nagle legendarne dwa koncerty. Rzeczywiście łomotali ostro, sala była pełna, wszyscy szaleli, pokazali, iż coś z nich będzie — przypominał Rogowiecki.
Z pierwszego pobytu zespołu w naszym kraju pochodzi również słynne zdjęcie autorstwa Rossa Halfina przy drogowskazie na „gierkówce”, które zostało zrobione w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego.
Imprezy w Polsce
Jak wiadomo, James Hettfield, lider zespołu, imprezował po koncercie z fanami w pokojach hotelu Warszawa — dzisiejszym Novotelu. Koncerty w 1987 roku odbyły się zaledwie kilka miesięcy po tragicznej śmierci basisty Cliffa Burtona, który zginął w wypadku. Jego miejsce zajął Jason Newsted.
Rogowiecki podkreślał, iż czuło się podczas tych koncertów, iż przed kwartetem rysuje się świetlana przyszłość.
— Widziałem, iż ludziom się to podoba i iż oni grali z takim wielkim sercem. Oni po prostu szaleli na tej scenie i to nie było odgrywanie, udawanie. To był koniec ich trasy, także powinni być już zmęczeni. Oni byli pełni pary, zadowoleni, iż ludzie szaleją. Także było widać, iż w nich jest straszna energia i iż ta muzyka jest trochę inna i iż oni wytyczają nowe kierunki, które powinny się przyjąć — wspominał Rogowiecki.
Ostatni raz Metallica wystąpiła w Polsce na Stadionie Narodowym w lipcu 2024 roku, dając trzynasty i czternasty występ w naszym kraju.

1 godzina temu















