Miał wsiąść do auta, które rozbiło się w Chełmie. W ostatniej chwili zmienił zdanie
Zdjęcie: Wypadek w Chełmie
Jeden z nastolatków w ostatniej chwili zrezygnował z wejścia do auta, które rozbiło się w niedzielę w Chełmie (woj. lubelskie). Jego matka wyznała w rozmowie z "Super Expressem", iż był gotowy do wyjścia z kolegami, ale został z nią w domu, aby jej pomóc przy chorej babci. "Wystroił się, czekał na innych" — wspomina. W wypadku zginęły dwie osoby, a sześć trafiło do szpitala.