Miasto ma sprawdzić, czy opłaca się przekazać Stadion Miejski w Tychach w zarządzanie MOSiR Tychy

2 godzin temu

Miasto ma sprawdzić, czy opłaca się przekazać Stadion Miejski w Tychach. Temat przekazania Stadionu Miejskiego w zarządzanie Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji w Tychach pojawił się na sesji Rady Miasta Tychy w trakcie dyskusji nad powierzeniem obiektu w zarządzanie Tyskiemu Sportowi. Radni opozycji widzą w takim rozwiązaniu możliwe oszczędności.

„Czy były prowadzone jakieś rozeznania, rozmowy w sprawie przekazania zarządzania Stadionu Miejskiego do MOSiR-u? Jak wiemy, MOSiR zarządza większością, praktycznie wszystkimi obiektami sportowymi w Tychach” – pytał radny Sławomir Wróbel z PiS.
Katarzyna Rogóż-Urbanek, naczelnik Wydziału Przekształceń i Nadzoru Właścicielskiego Urzędu Miasta Tychy, wyliczała problemy, które generowałoby takie przekształcenie.

„Moglibyśmy tak: albo obiekt od spółki kupić, albo obniżyć kapitał – wtedy spółka nam wystawi fakturę, bo takie są zasady opodatkowania, i będziemy musieli zapłacić VAT z tego tytułu. Ewentualnie możemy spółkę zlikwidować i przejąć majątek w całości” – tłumaczyła naczelnik. „Natomiast proszę zwrócić uwagę, iż spółka została powołana w roku 2011 w następującym celu. Po pierwsze, żeby realizować inwestycje sportowe, żeby zarządzać obiektami sportowymi oraz żeby prowadzić działalność sportową – i tym się zajmuje, czyli oprócz zarządzania samym stadionem prowadzi również sekcje sportowe, czyli ma zajęcie oprócz tego” – dodała.

W tym roku Miasto tytułem rekompensaty za prowadzenie Stadionu Miejskiego przekaże spółce Tyski Sport 6,7 mln zł.

„Proszę zwrócić jednak uwagę na fakt, iż gdyby choćby obiekt znajdował się w gminie, to i tak ponosilibyśmy koszty jego utrzymania” – tłumaczyła radnym naczelnik Rogóż-Urbanek.

Początki Stadionu Miejskiego przypomniał radny Dariusz Wencepel, który lata temu głosował przeciwko inwestycji razem z innymi członkami Stowarzyszenia Tychy Naszą Małą Ojczyzną. „Wtedy nam to przedstawiano, iż to będzie na siebie zarabiać, iż będzie spółka z o.o., odzyskamy VAT i to będzie na siebie zarabiać. A się okazuje, iż jest zupełnie odwrotnie. Pani naczelnik wspomniała o tych 20 milionach VAT-u, iż spółka mogła odzyskać, ale już dawno te 20 milionów spółka przejadła” – powiedział radny Wencepel.

„Nie wiem, czy to nie jest dobry pomysł, żeby ten stadion przełożyć do MOSiR-u. Spółka ma dwóch prezesów, radę nadzorczą – to są wszystko koszty. Poza tym utrzymaniem piłkarzami zajmuje się KPK Tychy, inny podmiot. I ja nie wiem, czy to nie jest takie kukułcze jajo trochę podrzucone Panu Prezydentowi. Mógłby to rozeznać, jak to wychodzi kosztowo” – ciągnął swoją wypowiedź radny.

W sprawie głos zabrał Maciej Gramatyka, mówiąc w sumie, iż inni mają gorzej. Podał przykład Katowic.

„Możemy sprawdzić to, o czym pan radny mówi, chociaż myślę, iż byłoby dość trudne. Ja podam taki przykład: w Katowicach wybudowano stadion i halę, zarządza tym stadionem spółka właśnie całym stadionem. Koszty roczne to jest 15 milionów, przychody spółki z wynajmu to są 4 miliony w Katowicach, czyli 11 milionów dopłaca gmina do tego obiektu całego” – powiedział Gramatyka.

Z tym, iż Katowice finansowo poległy na inwestycji. Nie dość, iż budowały obiekt sportowy w odchudzonej wersji, bo okazał się za drogi, to z układem drogowym inwestycja sięgnęła około 500 mln zł.

Prezydent Tychów: „To dość trudne, żeby stadion na siebie zarabiał”

Prezydent Tychów zaznaczył, iż przeniesienie Stadionu Miejskiego do MOSiR-u to trudne zadanie, ale Urząd ma rozeznać sprawę od strony formalnej i kosztowej. „Spółka nie tylko zarządza stadionem, ale jeszcze prowadzi sekcję hokejową, drużynę koszykarską, w związku z tym to jest troszkę szerszy zakres działania niż sam stadion” – mówił Gramatyka o Tyskim Sporcie.

„Myślę, iż dzisiaj jest to dość trudne, żeby stadion na siebie zarabiał, chociaż rzeczywiście takie zadania zarząd przed sobą ma, żeby osiągać jak największe przychody (…) Nie podejrzewam, żeby w najbliższym czasie udało się w pełni pokryć koszty, bo po prostu one są duże. o ile byśmy choćby przenieśli ten stadion do MOSiR-u, no to dalej te koszty będą w mieście, więc to czy z tej, czy z tej strony, te koszty będą po prostu” – powiedział prezydent Tychów.

Radna Barbara Konieczna stwierdziła, iż rozmawiała o tym z dyrektorem MOSiR-u w Tychach i ten miał stwierdzić, iż koszty funkcjonowania byłyby praktycznie takie same. „Czy koszty byłyby takie same, skoro w spółce jest dwóch prezesów, a dyrektor w MOSiR jest już zatrudniony i działa, i dodatkowych kosztów by nie było choćby z tytułu zarządzania tym stadionem” – stwierdził radny Marek Gołosz.

Dariusz Wencepel przypomniał, iż województwo śląskie zlikwidowało spółkę Stadion Śląski, która stała się jednostką budżetową – właśnie z powodu oszczędności, które to generowało – m.in. podatku VAT i podatku od nieruchomości. Z tym, iż spółka Stadion Śląski nie miała profesjonalnych drużyn sportowych, którymi zarządzała.

Idź do oryginalnego materiału