Niecodzienne zgłoszenie przy ul. Modrzewiowej w Krakowie. Mieszkaniec zwrócił uwagę strażników na kota, który od wielu godzin siedział na drzewie w rejonie szpitala i głośno miauczał, nie mogąc samodzielnie zejść na ziemię.
Zwierzę znajdowało się na wysokości, z której nie było w stanie bezpiecznie się wydostać. Strażnicy podjęli działania, by sprowadzić je na dół. Jeden z funkcjonariuszy wspiął się na drzewo i uratował mruczka.
Akcja zakończyła się szybko, choć jej finał okazał się typowo „koci”. Gdy tylko zwierzę poczuło grunt pod łapami, natychmiast oddaliło się z miejsca zdarzenia i zniknęło w okolicy.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Planowany koncert nie dojdzie do skutku. Organizator zabrał głos
Autostrada A4 drożeje. Nowe stawki między Krakowem a Katowicami od 1 kwietnia [CENNIK]
LOT rozszerza siatkę z Krakowa. Trzy nowe kierunki już dostępne
fot. Straż Miejska
1 godzina temu












