Punkt wywieziony z Łodzi po meczu z Widzewem w szatni Górnika przyjęto z umiarkowanym zadowoleniem. Po końcowym gwizdku sędziego w obozie Górnika dominował niedosyt, iż nie udało się bramką udokumentować przewagi z premierowej odsłony spotkania przy Alei Piłsudskiego.
- Czuję, iż mogliśmy trochę więcej wyciągnąć z pierwszej połowy, bo przez większość czasu gry mieliśmy wtedy przewagę. Stworzyliśmy sobie jakieś sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. To ostatnie podanie mogło być trochę lepsze. Wiedziałem, iż czekamy na taki jeden moment, który możemy wykorzystać w tym meczu i zdobyć bramkę - mówi Michal Gasparik, trener Górnika.
- W drugiej połowie było już inaczej. Dużo było długich, odbitych piłek. Pierwsza, druga piłka często uciekały i nie byliśmy już w stanie grać tak jak wcześniej, tworzyć sytuacji na połowie przeciwnika. W końcówce adekwatnie nikt na boisku nie potrafił zrobić różnicy na boisku. Obie drużyny pracowały solidnie w defensywie i dlatego wynik to 0:0 - wyjaśnia szkoleniowiec drużyny z Roosevelta.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






![Sześć razy na podium stawali w Elblągu zawodnicy ostródzkiego Hardcore JJ [FOTO]](https://nos-portal.pl/wp-content/uploads/2026/03/jiu6.jpg)
![Nasi pięściarze z medalami Mistrzostw Dolnego Śląska [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/1-2.jpg)








