Nie milkną echa zdobycia przez piłkarzy Industrii Kielce 21. w historii klubu mistrzostwa Polski. Stało się tak po zwycięstwie w drugim finałowym spotkaniu z Orlenem Wisłą Płock 36:27. W pierwszym, również okazali się lepsi Kielczanie, którzy wygrali 30:25.
Po dekoracji medalami, wręczeniu pucharu oraz gladiatorów, feta z okazji zdobycia mistrzostwa Polski przeniosła się na kielecki Rynek. Tam zawodnicy, oblegani przez kibiców, cierpliwie rozdawali autografy i robili sobie zdjęcia z fanami.
Rozgrywający Industrii Michał Olejniczak, podkreślił, iż tęsknota za odzyskaniem tytułu była ogromna.
– Przez dwa lata byliśmy myśliwym, który skrupulatnie szukał po prostu sposobu na to, by tą zwierzynę upolować, a przez naście lat byliśmy sami tą zwierzyną i uciekaliśmy przed tym myśliwym, którym wówczas była Wisła. To jest niesamowite uczucie i cieszę się bardzo, iż pokazaliśmy w tych dwóch meczach swoją wyższość, pokonując rywala dużą różnicą bramek – podkreślił.
Michał Olejniczak zaznaczył, iż w obu meczach finałowych udało się zaskoczyć przeciwnika.
– Zmieniliśmy system, zmieniliśmy wszystko specjalnie pod te pojedynki i widać było, iż to nam zdało egzamin. Byliśmy we wszystkich elementach skuteczni i Wisła po prostu miała z nami ogromne problemy. Świętujemy i jesteśmy szczęśliwi, ale miejmy w głowach to, ile pracy i czasu kosztowało nas to, żeby znaleźć ten adekwatny sposób na to, aby pokonać rywala. Byliśmy razem, przy każdej zdobytej bramce wszyscy razem świętowali. Kiedy bramkarz obronił, wszyscy wstawali, a kiedy zrobiliśmy błąd, też razem się jednoczyliśmy w tym trudnym momencie. Dużo było składowych na to, abyśmy odnieśli sukces. To była praca całego zespołu, praca kibiców, bo pokazali, iż są najlepszymi fanami na świecie i zasługują na to, aby w Kielcach piłka ręczna była na najwyższym poziomie – przyznał.
Dodajmy, iż Arciom Karaliok jako jedyny przedstawiciel Industrii Kielce zdobył statuetkę Gladiatora za miniony sezon Orlen Superligi. Białorusin został wybrany obrotowym roku.



59 minut temu













