Midland – miejsce pielgrzymek, historii i Huronów nad Georgian Bay

bejsment.com 1 godzina temu

Nad pięknymi wodami Georgian Bay, wśród rozległych lasów, spokojnych dróg i malowniczych krajobrazów Ontario, leży niewielkie miasto Midland.

To miejsce, które na pierwszy rzut oka może wydawać się spokojnym miasteczkiem wypoczynkowym. Jednak wystarczy poznać jego historię, aby odkryć, iż kryje ono niezwykłe dziedzictwo – historię Huronów, czyli Wendatów, pierwszych europejskich misjonarzy, Męczenników Kanadyjskich, a także polskich pielgrzymów.

Dla Polonii mieszkającej w Ontario Midland ma szczególne znaczenie. Każdego roku przyjeżdżają tutaj pielgrzymi z Toronto, Mississaugi, Brampton, Barrie i innych miejsc południowego Ontario. Niektórzy przyjeżdżają samochodami i autokarami, inni podejmują trud pieszej pielgrzymki. Wspólnym celem jest Martyrs’ Shrine – Sanktuarium Męczenników Kanadyjskich.

Midland – miejsce, do którego prowadzi pielgrzymi szlak
Dla wielu Polaków zamieszkałych w okolicach Toronto i Mississaugi pielgrzymka do Midland jest istotną częścią życia religijnego i polonijnej tradycji.
Piesza droga jest czymś więcej niż zwykłym przemarszem. Tak jak w Polsce pielgrzymi wyruszają na Jasną Górę, do Kalwarii Zebrzydowskiej czy innych sanktuariów, tak tutaj, tysiące kilometrów od Polski, Polonia tworzy własną tradycję pielgrzymowania.

W drogę wyruszają całe rodziny, młodzież, osoby starsze i grupy parafialne. Modlitwa, śpiew, różaniec i rozmowy towarzyszą pielgrzymom podczas wielu godzin marszu.
Szczególnie istotną rolę odgrywają pielgrzymi z Mississaugi, jednego z największych skupisk Polonii w Kanadzie. To właśnie stąd od lat przyjeżdżają liczne grupy na uroczystości w Midland. Dla wielu osób jest to okazja nie tylko do modlitwy, ale również do spotkania z rodziną, przyjaciółmi i rodakami.
W 2024 roku na polską pielgrzymkę do Midland spodziewano się około 5 tysięcy uczestników. Tradycja polskich pielgrzymek sięga tutaj wielu dziesięcioleci.

Sanktuarium Męczenników Kanadyjskich
Sercem tego miejsca jest Martyrs’ Shrine, Sanktuarium Męczenników Kanadyjskich.
Historia sanktuarium związana jest z jezuitami, którzy w XVII wieku przybyli na tereny dzisiejszego Ontario, aby prowadzić działalność misyjną wśród Wendatów, nazywanych w dawnych źródłach Huronami.
Najbardziej znanymi misjonarzami byli między innymi Jean de Brébeuf i Gabriel Lalemant.
Ich życie zakończyło się tragicznie. W czasie konfliktów, które ogarnęły region w połowie XVII wieku, ośmiu misjonarzy i ich współpracowników poniosło śmierć. Kościół katolicki kanonizował ich w 1930 roku jako Męczenników Kanadyjskich.

Dzisiaj ich pamięć przyciąga do Midland pielgrzymów z całej Kanady.
Szczególne miejsce dla Polaków
Na terenie sanktuarium znajduje się również Polski Ołtarz. Jest to miejsce szczególnie ważne dla polskich pielgrzymów.
Kiedy podczas polskich uroczystości gromadzą się tutaj tysiące osób, można zobaczyć biało-czerwone flagi, usłyszeć polskie pieśni i modlitwy oraz poczuć atmosferę, która przypomina pielgrzymki znane z Polski.
Dla wielu emigrantów jest to coś więcej niż religijna uroczystość. To sposób na zachowanie tradycji i przekazanie jej kolejnym pokoleniom.
Dzieci i wnuki polskich emigrantów mogą tutaj zobaczyć, iż polska kultura i wiara nie zniknęły wraz z wyjazdem z kraju. Przeciwnie – znalazły swoje miejsce również tutaj, w Kanadzie.

Jan Paweł II w Midland
Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii sanktuarium była wizyta papieża Jana Pawła II 15 września 1984 roku.
Dla Polonii była to chwila szczególna.
Papież Polak przybył do Midland podczas swojej pielgrzymki po Kanadzie. W spotkaniu uczestniczyły dziesiątki tysięcy, a według materiałów watykańskich około 100 tysięcy osób.
Jan Paweł II spotkał się tutaj również z przedstawicielami ludów rdzennych Kanady i mówił o historii tego miejsca, o misjonarzach oraz o kulturze rdzennych mieszkańców.
Do dziś można zobaczyć Papal Altar – Ołtarz Papieski, związany z tamtym wydarzeniem.
Dla Polaka odwiedzającego Midland jest to wyjątkowe doświadczenie. Można stanąć dokładnie w miejscu, w którym modlił się Jan Paweł II – papież, którego życie i pontyfikat tak mocno zapisały się w historii Polski i Polonii na całym świecie.

Huronowie – Wendatowie i ich ziemia
Nie można jednak opowiadać o Midland tylko przez pryzmat historii europejskich misjonarzy.
Zanim przybyli tutaj Francuzi i jezuici, te ziemie były domem Wendatów, znanych Europejczykom jako Huronowie.
Była to rozwinięta społeczność, która posiadała własny język, kulturę, tradycje, system społeczny i rozbudowane osady.
Historia Wendatów jest nieodłączną częścią historii tego regionu.
Dlatego jednym z najważniejszych miejsc do odwiedzenia w Midland jest Sainte-Marie among the Hurons – Sainte-Marie wśród Huronów.

Sainte-Marie among the Hurons – podróż do XVII wieku
Sainte-Marie powstało w 1639 roku jako główna misja jezuitów wśród Wendatów.
Była to duża osada, w której znajdowały się między innymi domy, warsztaty, kuźnia, kuchnia, magazyny, kaplica i umocnienia.
Dzisiaj miejsce to zostało odtworzone jako żywe muzeum historii.
I właśnie dlatego warto poświęcić na jego zwiedzanie trochę więcej czasu.
Nie oglądamy tutaj jedynie eksponatów za szybą. Możemy wejść do odtworzonych budynków i zobaczyć, jak mogło wyglądać życie prawie czterysta lat temu.
Możemy zobaczyć warsztaty rzemieślnicze, kuchnię, domy Wendatów i budynki misji. Przewodnicy i pracownicy muzeum przedstawiają historię w sposób, który pozwala lepiej zrozumieć codzienne życie ludzi zamieszkujących te tereny.

To doskonałe miejsce zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.
Tragiczny koniec Sainte-Marie
Historia Sainte-Marie nie trwała długo.
W połowie XVII wieku region został dotknięty konfliktami, chorobami i wojną. Sytuacja Wendatów stawała się coraz bardziej dramatyczna.
W 1649 roku misja została opuszczona i spalona przez samych jej mieszkańców, aby nie pozostawić jej w rękach przeciwników.
Misjonarze opuścili region, a Sainte-Marie przestało istnieć.
Dzisiaj odtworzona osada pozwala nam jednak zobaczyć, jak wyglądało to miejsce w czasach, kiedy historia Kanady dopiero nabierała kształtu.

Historia dwóch światów
Spacerując po Sainte-Marie, warto pamiętać, iż spotkały się tutaj dwa bardzo różne światy.
Z jednej strony byli europejscy misjonarze i osadnicy, którzy przywieźli ze sobą swoją religię, język i kulturę.
Z drugiej – Wendatowie, którzy żyli na tych terenach od pokoleń i posiadali własną, bogatą kulturę.
Dzisiaj historia tego miejsca jest przedstawiana z coraz większą uwagą wobec doświadczeń ludów rdzennych.
Dzięki temu odwiedzający może spojrzeć na historię nie tylko oczami misjonarzy, ale również spróbować zrozumieć świat ludzi, którzy zamieszkiwali te ziemie przed przybyciem Europejczyków.

Las, woda i piękno Georgian Bay
Jednak Midland to nie tylko historia i religia.
To również niezwykle piękna przyroda.
Georgian Bay zachwyca wodą, wyspami i skalistymi brzegami, a okolice miasta są pełne lasów i terenów zielonych.
Po zwiedzeniu sanktuarium i Sainte-Marie warto więc po prostu zwolnić.
Można wybrać się na spacer, odpocząć nad wodą albo pojechać w okolice leśne.
Dla osób lubiących grzybobranie tutejsze lasy mogą być dodatkową atrakcją. Trzeba jednak pamiętać o lokalnych przepisach dotyczących zbierania grzybów oraz o tym, aby zbierać tylko gatunki, które potrafimy bezpiecznie rozpoznać.

Jeden dzień w Midland
Wizytę w Midland można zaplanować jako całodniową wycieczkę.
Rano można rozpocząć od Sanktuarium Męczenników Kanadyjskich. Warto zobaczyć kościół, Polski Ołtarz i miejsca związane z wizytą Jana Pawła II.
Następnie można przejść do Sainte-Marie among the Hurons i poświęcić kilka godzin na zwiedzanie odtworzonej osady.
Później przychodzi czas na odpoczynek – spacer, obiad, wyjazd nad Georgian Bay albo przejażdżkę po okolicznych drogach.
Jeżeli przyjeżdża się podczas polskiej pielgrzymki, dzień nabiera jeszcze innego charakteru. Wtedy Midland staje się miejscem spotkania tysięcy Polaków z całego Ontario.

Midland – małe miasto, wielka historia
Midland jest jednym z tych miejsc, które pokazują, jak niezwykła i wielowątkowa jest historia Kanady.
Tutaj spotykają się:
Historia wendatów i huronów,
Historia jezuitów,
Historia męczenników kanadyjskich,
Historia kościoła katolickiego,
Historia polonii w kanadzie,
Pamięć o Janie Pawle II
Oraz piękno Georgian Bay i ontaryjskich lasów.
Dla Polaka z Mississaugi czy Toronto może to być miejsce modlitwy i spotkania z rodakami.
Dla rodziny – interesująca lekcja historii.
Dla turysty – niezwykła podróż do XVII wieku.
Dla miłośnika przyrody – piękne lasy, woda i spokojne krajobrazy.
A dla pielgrzyma – miejsce, do którego można dojść własnymi nogami, niosąc ze sobą swoje intencje, troski, podziękowania i nadzieję.
Może właśnie dlatego ludzie wracają tutaj przez kolejne lata.

Bo Midland to nie tylko punkt na mapie.
To miejsce, gdzie historia Huronów spotyka się z historią Kanady, gdzie polscy pielgrzymi spotykają się na modlitwie, gdzie pamięć o Janie Pawle II pozostaje żywa, a las i wody Georgian Bay przypominają, jak piękna jest ta część Ontario.
Michał Bogusławski

Idź do oryginalnego materiału