Międzyrzec Podlaski. Do miasta przyjechała Sława Przybylska [GALERIA ZDJĘĆ]

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
- W Międzyrzeczu lubimy robić rzeczy, które wymagają zaangażowania, wysiłku i odwagi, ale przede wszystkim są czymś nowym. Stąd narodził się pomysł na ten festiwal. Jak śpiewała kiedyś Sława Przybylska, iż czas zatarł ślad, tak ten festiwal jest pewnego rodzaju zaprzeczeniem tego, iż nie wszystko jest w stanie zatrzeć czas. Nie jest on w stanie zatrzeć naszych emocji, piosenek o miłości ani tego wszystkiego, co płynie prosto z serca i świadczy o tym, jakim jesteśmy społeczeństwem - przekazał Paweł Łysańczuk burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego.OBEJRZYJ GALERIĘ ZDJĘĆ Z WYDARZENIA:Festiwal jest hołdemFestiwal jest hołdem dla Sławy Przybylskiej. - Chcielibyśmy aby jej wspaniała twórczość, każde słowo wynikające z podlaskiej duszy i podlaskiego serca, które zaczęło bić właśnie tutaj, w Międzyrzecu, nie zostały zatarte przez czas. Ogromną euforia sprawia fakt, iż podczas wstępnych przesłuchań na scenie wystąpiło 31 wykonawców, w większości ludzi młodych, którzy zmierzyli się z wymagającą muzyką naszej mistrzyni i zrobili to w znakomity sposób - zaznaczył burmistrz.Międzyrzec stał się sercem ambitnej muzyki. - Taka muzyka niesie ze sobą najpiękniejsze ludzkie emocje. Potrafimy być źli, złośliwi czy nieprzychylni, ale kiedy znajdujemy się na tej sali i na tej scenie, a przed nami występują ludzie otwierający nie tylko usta, ale przede wszystkim serca, zmieniamy się. Nieważne, czy trwa to pół godziny, czy godzinę – każdy wieczór spędzony tutaj razem jest czymś niezapomnianym - zauważył Paweł Łysańczuk.Festiwal im. Sławy Przybylskiej gościł wielu wspaniałych artystów i wyjątkowych gości. -To, co za chwilę będzie można zobaczyć i usłyszeć na tej scenie, wywoła wiele emocji. Wszystkim artystom, którzy przyjęli zaproszenie, należą się gratulacje. Jest też nadzieja, iż to dopiero początek współpracy z Fundacją im. Sławy Przybylskiej, ponieważ już teraz udało się wspólnie stworzyć coś nowego - mówił Paweł Łysańczuk. Bliskie rodzinne wartości- Od najmłodszych lat każde wydarzenie, czy były to urodziny, wesela czy inne okazje, ubarwiane było pieśniami, piosenkami i przyśpiewkami. To właśnie od najbliższych przyszła nauka śpiewu i zamiłowanie do muzyki, które pozostało do dziś. Nie wynika to z przekonania o byciu artystką, ale z prostoty i przywiązania do swoich korzeni. Mimo iż w tej chwili moim miejscem zamieszkania jest wieś pod Otwockiem, przez cały czas najbliższe pozostają te wartości, które wyniosłam z rodzinnego domu - przekazała Sława Przybylska.Dodała, iż całą swoją miłość chciałaby przekazać wszystkim tym, którzy kochają piękno, śpiewają oraz obdarzają innych przyjaźnią i uśmiechem. - Już jako dziecko śpiewałam nie tylko sama, ale również z siostrami, tworząc trzygłosowe wykonania znanych piosenek. Było też wspólne śpiewanie z dziewczynami wiejskimi - wspominała Sława Przybylska.Podkreśliła, iż czuje ogromną wdzięczność za obecność wszystkich uczestników spotkania. - Niedawno ukazała się najnowsza płyta, z której wykonana zostanie jedna z nagranych już piosenek. Jest to utwór z bardzo prostym refrenem, będącym śpiewką i symbolem tego, iż wszystkie kłopoty, euforii i uczucia można wyrazić właśnie poprzez śpiew - mówiła Sława Przybylska.Udział w festiwalu przyniósł ogromną satysfakcję finalistce Katarzynie Żur. - Prezentacje były bardzo różnorodne, zarówno pod względem repertuaru, interpretacji, charakteryzacji, jak i techniki wokalnej. Dzięki temu wydarzenie miało wyjątkowy charakter. Czuję ogromną euforia i dumę z możliwości uczestnictwa w tym festiwalu. Każdy z wykonawców był traktowany z życzliwością, a atmosfera sprzyjała prezentowaniu swoich umiejętności - zaznacza Katarzyna Żur zwyciężczyni Festiwalu Piosenki Sławy Przybylskiej.Twórczość Sławy Przybylskiej zajmuje w jej sercu szczególne miejsce. - Wiele jej utworów jest bardzo cenionych, zarówno tych spokojniejszych, wymagających bardziej aktorskiej interpretacji, jak i piosenek takich jak „Hawa Nagila” czy „Rebeka”. Możliwość zaprezentowania się przed Sławą Przybylską i świadomość, iż mogła obejrzeć występ, była wyjątkowym przeżyciem - podkreśla Katarzyna Żur.Katarzyna Żur ma 19 lat, a śpiewa od około trzech lat. Jest laureatką wielu konkursów i festiwali wokalnych. - Jednym z ważniejszych doświadczeń był udział w czwartej edycji programu „The Voice Kids”, który stał się znaczącym sukcesem telewizyjnym - mówiła Katarzyna Żur. Przed nami II Plenarne Bialskie Spotkania GenealogiczneZ OSTATNIEJ CHWILI. Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. ABW i policja zatrzymały podejrzanegoMiliony złotych na rewitalizację zdegradowanych terenów
Idź do oryginalnego materiału