Zgłoszenie do programu „Nasz Nowy Dom” było początkowo żartem. - Podczas rozmowy z siostrą i mamą padła taka propozycja, która z czasem zaczęła wracać, aż ostatecznie siostra sama dokonała zgłoszenia. Moja sytuacja życiowa była trudna, ponieważ dom, w wyniku niewywiązania się firmy z umowy realizowanej w ramach programu „Czyste Powietrze”, stał się praktycznie nie do zamieszkania - mówi Martyna
Martyniuk.Nie wywiązali się z umowy na czasDodaje, iż w 2023 roku została podpisana umowa z firmą, która miała przeprowadzić kompleksową termomodernizację budynku, w tym montaż fotowoltaiki, pompy ciepła, ocieplenie poddasza oraz wykonanie instalacji grzewczej. Przez półtora roku firma zrealizowała jedynie montaż fotowoltaiki, a później – po przedłużeniu umowy – ocieplenie poddasza. - W momencie, gdy dom został przygotowany pod instalację ogrzewania podłogowego, firma wycofała się z dalszych prac. Próby kontaktu nie przyniosły efektu, a mimo wysłania oficjalnego pisma z dodatkowym terminem realizacji, zobowiązania nie zostały wykonane. W efekcie umowa została wypowiedziana, mimo to firma żądała zwrotu zaliczki - przekazuje Martyna
Martyniuk.Stan budynku przed remontem był bardzo zły. Wymagał kompleksowej modernizacji – od usunięcia pleśni i grzyba, przez rozbiórkę instalacji, po wymianę ogrzewania. W jednym pomieszczeniu mieszkały cztery osoby, a drugi pokój zajmowała babcia. Dodatkowo stare piece kaflowe były w złym stanie
technicznym.Radość i obawy- Informacja o zakwalifikowaniu do programu wywołała jednocześnie euforia i obawy. Pojawił się strach przed oceną otoczenia, ale przede wszystkim ogromna nadzieja na poprawę warunków życia i zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa. Realizacja programu była pełnym zaskoczeniem, ponieważ nie było wpływu na ostateczny wygląd wnętrz - przyznaje Małgorzata
Martyniuk.Współpraca z ekipą budowlaną i prowadzącą program była bardzo pozytywna. Zaangażowanie i pomoc okazywana przez wszystkich realizatorów projektu zostały odebrane jako szczere i pełne życzliwości. - Największe wrażenie zrobił pokój przygotowany dla dzieci, który stał się spełnieniem marzeń i przestrzenią do nauki oraz rozwijania pasji - zaznacza mieszkanka Międzyrzeca
Podlaskiego.Wsparcie ze strony rodziny i bliskich było bardzo duże od samego początku. - Najtrudniejszym momentem była konieczność opowiedzenia swojej historii, natomiast najpiękniejszym – informacja o rozpoczęciu remontu - zauważa Małgorzata
Martyniuk.Po zakończeniu prac życie codzienne uległo znaczącej zmianie. - Mimo problemów zdrowotnych i konieczności przejścia operacji kręgosłupa, nowe warunki pozwoliły na spokojny powrót do zdrowia i dały poczucie bezpieczeństwa. Pojawił się spokój i przekonanie, iż warto walczyć o siebie i swoje zdrowie - zaznacza mię
dzyrzeczanka.Po zakończeniu remontu dom stał się przestronny, wygodny i funkcjonalny, zapewniający komfort codziennego życia. - Udział w programie wpłynął również na moje podejście do przyszłości – pojawiło się więcej pozytywnego myślenia i przekonanie, iż warto walczyć o siebie, o rodzinę oraz o swoje zdrowie. To doświadczenie dało mi siłę do podejmowania decyzji zgodnych z własnymi potrzebami i oczekiwaniami - podkreśla Małgorzata
Martyniuk.Osobom, które rozważają zgłoszenie się do programu, Małgorzata Martyniuk przekazuje, iż warto podjąć taką decyzję. - Działania ekipy programu wynikają z zaangażowania i chęci niesienia pomocy. Nie warto kierować się obawą przed opinią otoczenia, ponieważ może to ograniczać możliwość doświadczenia realnej zmiany i poprawy warunków życia. euforia z zamieszkania w komfortowym, bezpiecznym domu to doświadczenie, które trudno porównać z czymkolwiek innym - podsumowuje Małgorzata Martyniuk.- Największe wrażenie zrobił pokój przygotowany dla dzieci, który stał się spełnieniem marzeń i przestrzenią do nauki oraz rozwijania pasji - zaznacza mieszkanka Międzyrzeca Podlaskiego. Fot. archiwum Małgorzaty MartyniukCZYTAJ TEŻ:Wielka inicjatywa kolejowa dla Polski wschodniej. Jest wniosek do ministra infrastrukturyPtasia grypa znów uderza w gminę Siemień. Do utylizacji ponad 26 tysięcy kaczekGmina Międzyrzec Podlaski. Czasowa zmiana organizacji ruchu