Międzyrzec Podlaski. Oto nowy żłobek i przedszkole

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
- Na chwilę obecną, jeżeli chodzi o miejsca w żłobkach, nasze potrzeby są zabezpieczone. W pierwszym żłobku mamy 36 miejsc, tutaj jest 50, czyli łącznie 86. Wiadomo, iż moglibyśmy mieć ich więcej, ale nie ma też sensu przeprojektowywać pewnych rozwiązań. Lepiej, żeby popyt był większy niż podaż. Myślę więc, iż na razie jesteśmy zabezpieczeni zarówno pod względem miejsc w żłobkach, jak i w przedszkolach - mówi burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego Paweł Łysańczuk.Pozyskali znaczącą dotacjęCały obiekt wraz z wyposażeniem kosztował około 17 milionów złotych. - To duże pieniądze choćby jak na nasz budżet. Oczywiście pozyskaliśmy również dofinansowanie zewnętrzne - 8 milionów złotych z Polskiego Ładu oraz 3,5 miliona złotych w ramach KPO. Kiedy to wszystko zsumujemy, okazuje się jednak, iż budżet miasta również musiał dołożyć środki do budowy i wyposażenia obiektu. Są jednak rzeczy, których nie jesteśmy w stanie przeliczyć na pieniądze. Jedną z nich jest to, żeby nasze miasto było przyjazne, otwarte i zapewniało odpowiednie usługi swoim mieszkańcom - wskazuje burmistrz.Przedszkole i żłobek zostały zlokalizowane w miejscu, w którym najbardziej dynamicznie rozwija się zabudowa wielorodzinna. - Widać to gołym okiem. Budynek powstał na terenie, który od wielu lat był przeznaczony pod pewnego rodzaju usługę społeczną. Udało się tutaj zaprojektować zarówno żłobek, jak i przedszkole. Z zewnątrz budynek być może nie wygląda tak okazale, jak wtedy, gdy znajdziemy się już w środku - zauważa burmistrz.Dodaje, iż placówka jest już całkowicie obłożona. - Wcześniej pojawiały się głosy, iż nie uda nam się zebrać odpowiedniej liczby przedszkolaków czy dzieci do żłobka. Udało się, więc wszystko przebiega zgodnie z planem. Przedszkole i żłobek działają od 1 września. Uroczyste otwarcie odbyło się 23 września, z kolei 20 września obchodzony jest Dzień Przedszkolaka, stąd wybór tej daty. To okazja, żeby pokazać szerszemu gronu, jak wygląda ten obiekt. W żłobku jest 50 dzieci, natomiast do przedszkola uczęszcza 150 dzieci - mówi Paweł Łysańczuk. W placówce dominuje motyw lasu- Jestem odpowiedzialna za wnętrze nowo wybudowanego przedszkola i żłobka. Jestem projektantem i architektem. Było to ogromne, ale jednocześnie bardzo ekscytujące wyzwanie. Bardzo się cieszę, iż mogłam mieć swój udział w stworzeniu całego wnętrza i tej przestrzeni - mówi Renata Parafiniuk, projektantka wnętrz. Dostała zlecenie od włodarzy, natomiast to, jak wnętrze miało wyglądać, należało już do niej. - Mogłam więc puścić wodze wyobraźni. Kiedy tylko usłyszałam, iż ma to być przedszkole i żłobek, od razu wiedziałam, iż motywem będzie las. Chciałam wykorzystać drzewa i stworzyć fajną, ciepłą enklawę, w której dzieci będą czuły się bezpiecznie i będą przebywały w przyjaznej atmosferze. Pomysł narodził się adekwatnie od razu, kiedy usłyszałam, iż realizujemy ten projekt - wyjaśnia Renata Parafiniuk.Już samo wejście zaprasza do środka i pokazuje całą ideę tej inwestycji. Każda z sal utrzymana jest w leśnym klimacie. Znajdują się w nich tapety nawiązujące do lasu, zwierząt i drzew. - Poszczególne sale trochę się od siebie różnią, ponieważ zależało mi na tym, żeby nie były powtarzalne. Dzieci z roku na rok zmieniają sale. Sama mam dzieci i wiem, jak mój syn cieszy się, kiedy przechodzi do kolejnej sali i odkrywa w niej coś, czego nie było w poprzedniej. Dlatego chciałam, żeby poszczególne pomieszczenia różniły się między sobą - zauważa projektantka wnętrz.W żłobku są dwa główne motywy – morski i leśny. Do każdego z nich zostały również dopasowane meble, które tworzą atmosferę podwodnego świata albo lasu. - Myślę, iż nie ma tutaj jednego miejsca, które bardziej niż pozostałe oddawałoby atmosferę całego obiektu. Każde miejsce w tym budynku jest wyjątkowe i na swój sposób oddaje jego klimat. Stołówka jest ogromna, a znajduje się w niej tapeta przedstawiająca zwierzęta siedzące przy stolikach. Nawiązuje to do przeznaczenia tego pomieszczenia i sprawia, iż dzieci podczas jedzenia od razu wchodzą w ten klimat - wskazuje Renata Parafiniuk. W holu natomiast położono tapetę przedstawiającą misia prowadzącego małego misia. Nawiązuje ona do momentu rozstania rodziców z dziećmi. Dlatego każde pomieszczenie jest na swój sposób wyjątkowe. - Elementy znajdujące się na ścianach to tapety, nie są one malowane. jeżeli chodzi o sam projekt, jestem jego głównym pomysłodawcą i wykonawcą. Przygotowanie projektu, stworzenie wizualizacji i opracowanie całej przestrzeni w budynku zajęło około pół roku. Nie inspirowałam się żadnym podobnym żłobkiem czy przedszkolem w Polsce. Nie widziałam wcześniej takiego obiektu. Mam nadzieję, iż ten jest jedyny, wyjątkowy i iż drugiego takiego nie ma - mówi Renata Parafiniuk, projektantka wnętrz.70 funkcjonariusz NOSG złożyło ślubowanie [ZDJĘCIA]Benefis Ireneusza Parafiniuka i jubileusz "Chwilki" [GALERIA ZDJĘĆ]Pożar Volkswagena po uderzeniu w drzewo. Jest ofiara śmiertelna
Idź do oryginalnego materiału