Mieliśmy okazję odwiedzić szkołę i przedszkole w Charkowie.
W przedszkolu jest około 260 dzieci, a w szkole 130 uczniów uczących się w dwóch zmianach. W szkole całe życie przeniosło się pod ziemię – zajęcia realizowane są w schronie, bez okien, w warunkach, które mają przypominać normalność.
W przedszkolu plac zabaw istnieje, ale jest zamknięty, ponieważ w razie alarmu czy nalotu bardzo trudno byłoby gwałtownie sprowadzić dzieci do schronu.
To codzienność, której żadne dziecko nie powinno doświadczać.
Żródło materiału: Fundacja Humanosh im. Sławy i Izka Wołosiańskich















