Mieszkańcy łódzkiego osiedla niezadowoleni z remontu. Urzędnicy odpowiadają na zarzuty

1 godzina temu

Mieszkańcy niezadowoleni z prac

Mowa o zakończonym w połowie września remoncie ulicy Tkackiej na łódzkiej Radiostacji. Część mieszkańców osiedla zgłasza zastrzeżenia dotyczące jakości prac. Najwięcej kontrowersji budzi asfaltowa nawierzchnia chodnika, która według mieszkańców obniżyła poziom bezpieczeństwa, stając się drogą dla kurierów i rowerzystów rozwijających duże prędkości.

- Położenie asfaltu po jednej stronie nie było konsultowane z mieszkańcami. Przy dużym natężeniu ruchu rowerowego jest to niebezpieczne, zwłaszcza w pobliżu wyjść i wyjazdów z posesji domów jednorodzinnych. Na Tkackiej znajduję się Jordanówka i tym chodnikiem przemieszczają się dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Dodatkowo asfalt gorzej przepuszcza wodę niż kostka chodnikowa, a retencja i stan zieleni są dla nas najważniejsze

- wskazuje Justyna Makowska, członkini Rady Osiedla Śródmieście-Wschód.

Według przedstawicieli magistratu asfaltowe ciągi piesze to standard stosowany m.in. w miastach Europy Zachodniej, takich jak Wiedeń czy Paryż.

- Rowerzysta powinien poruszać się po jezdni. Niezależnie od tego, czy chodnik wykonany jest z płyt betonowych, czy z asfaltu, problem nieprzepisowej jazdy rowerów po chodnikach występuje w wielu polskich miastach. Sama nawierzchnia tego nie reguluje ani nie eliminuje. Wymaga to egzekwowania przepisów i prewencji służb, a nie zmiany materiału

- tłumaczy Tomasz Andrzejewski z Łódzkich Inwestycji.

Urzędnicy dodają, iż nawierzchnia bitumiczna na chodnikach jest trwalsza oraz ułatwia poruszanie się osobom z niepełnosprawnościami i rodzicom z wózkami dziecięcymi.

Uszkodzenia jezdni i zieleń

Kolejny zarzut dotyczy stanu nawierzchni po przywróceniu ruchu dwukierunkowego na sąsiedniej ulicy Zelwerowicza. Zdaniem mieszkańców jezdnia uległa uszkodzeniu w wyniku nocnego frezowania namalowanych wcześniej linii i miejsc postojowych.

- Musieliśmy zlikwidować oznakowanie wyznaczone pod ruch jednokierunkowy, aby kierowcy mogli poruszać się tą ulicą w obu kierunkach. Nie wpływa to na trwałość podbudowy ani jakość nawierzchni, ponieważ było to jedynie zeszlifowanie oznakowania poziomego

- twierdzi Tomasz Andrzejewski.

Przedstawiciele lokalnej społeczności wskazują również na straty w infrastrukturze zielonej.

- W wyniku prowadzonych robót doszło do zniszczenia trawników, krzewów, systemu korzeniowego drzew oraz nowych nasadzeń. Część z nich zrealizowano wcześniej ze środków Budżetu Obywatelskiego

- dodaje Justyna Makowska.

Remont 950-metrowego odcinka ulicy Tkackiej trwał cztery miesiące i kosztował ponad 3,6 miliona złotych.

Idź do oryginalnego materiału