Kielce są jednym z czterech miast wojewódzkich w Polsce, gdzie cena za metr mieszkania z rynku wtórnego wynosi mniej niż 9 tys. złotych. Z danych zebranych przez portal Nieruchomości-online.pl wynika, iż ceny na rynku wtórnym w ostatnim kwartale nieco wzrosły, ale Kielce pozostają stosunkowo tanie.
Jak wskazują dane Nieruchomości-online.pl w I kwartale 2026 roku zmniejszyła się liczba miast wojewódzkich, w których średnia cena ofertowa wynosi mniej niż 9 tys. złotych. Dziś takie ceny są w 4 miastach: Gorzowie Wielkopolskim, Łodzi, Kielcach oraz Katowicach.
Zdaniem ekspertów coraz rzadziej w Polsce będziemy mieć do czynienia z progami cenowymi. Rafał Bieńkowski z działu analiz portalu Nieruchomości-online.pl mówi, iż kupujący muszą liczyć się ze wzrostem cen bądź pewnymi kompromisami.
– Jeszcze kilka lat temu progi cenowe, takie jak 10 tys. zł potrafiły być dla wielu osób granicą nie do przejścia. Dziś w wielu miastach wojewódzkich to już punkt startu, a nie bariera. choćby jeżeli ostatnio nie widzimy drastycznych podwyżek, tylko umiarkowane ruchy cenowe, to one wystarczają, żeby kolejne progi cenowe znikały z mapy Polski. Dla kupujących oznacza to jedno: coraz częściej trzeba iść na kompromis metrażem, lokalizacją bądź standardem – mówi.
W Kielcach cena wzrosła
– To wcale nie oznacza, iż w Kielcach jest tanio, choć na tle większych miast może to tak wyglądać – ocenia Wojciech Rusin, właściciel agencji nieruchomości Properco w Kielcach i wskazuje, iż ceny mieszkań z rynku wtórnego w I kwartale wzrosły.
– W stosunku do ostatniego kwartału 2025 roku, gdzie mieliśmy dołek cenowy, zauważamy pewne odbicie o ok. 4-5 procent, jeżeli chodzi o ceny transakcyjne. Co będzie dalej, zależy od tego, jak będą kształtowały się stopy procentowe i oprocentowanie kredytów. Na razie stopy po kilku obniżkach są utrzymywane na tym samym poziomie – zaznacza.
W związku z rosnącymi cenami ropy i energii, banki spodziewają się inflacji i wzrostu kosztów, co może przełożyć się na wyższe oprocentowanie kredytów, a to z kolei na ceny mieszkań. Zdaniem Wojciecha Rusina sprawi to, iż nie będą one rosły, raczej utrzymają się na podobnym poziomie.
Rafał Bieńkowski z portalu Nieruchomości-online.pl dodaje, iż początek roku jest czasem, gdy wielu właścicieli decyduje się na wystawienie swoich mieszkań na sprzedaż, w cenach stosunkowo wyższych.
– Na początku roku wielu sprzedających po prostu testuje cenę „na start”. Wystawiają mieszkanie trochę drożej, żeby sprawdzić, jak zareaguje rynek: czy pojawią się telefony, ile osób umówi się na oglądanie, czy kupujący będą negocjować. To często nie jest twarde przekonanie o danej wartości mieszkania, tylko próba znalezienia punktu odniesienia po ostatnich latach zmian. jeżeli odzew jest słabszy, cena zwykle gwałtownie jest obniżana – mówi.
Rynek wtórny atrakcyjniejszy niż pierwotny
Z tego też powodu – możliwości negocjacji ceny, rynek wtórny dziś w Kielcach cieszy się większym zainteresowaniem niż rynek pierwotny. Wojciech Rusin z Properco Nieruchomości ocenia, iż deweloperzy nie są tak elastyczni cenowo i skłonni do obniżania cen jak właściciele mieszkań na rynku wtórnym.
– Koszty wytworzenia nowego mieszkania, zakupu działki, robocizny są wysokie, co widzą deweloperzy, a koszty te mogą jeszcze pójść w górę, co przełoży się na cenę mieszkań deweloperskich. Ceny na rynku wtórnym w porównaniu do rynku pierwotnego są dziś dużo niższe niż gdyby porównać to jeszcze 2-3 lata temu – ocenia.
Największe wzięcie na rynku wtórnym dziś mają mieszkania dwupokojowe o powierzchni między 40 a 50 metrów kwadratowych. Koszt za metr kwadratowy takiego mieszkania w Kielcach w dobrym standardzie i lokalizacji to przeciętnie 9-9,5 tys. zł, z kolei w przypadku mieszkania do generalnego remontu – 6,3-6,8 tys. zł. jeżeli chodzi o cenę mieszkań w stanie deweloperskim kształtuje się ona przeciętnie w granicy 9-11,5 tys. zł za metr kwadratowy.



1 godzina temu















