Polska walczy z narastającą falą problemów finansowych, a najnowszy raport BIG InfoMonitor maluje niepokojący obraz kondycji portfeli rodaków. Już 1,8 miliona osób w kraju ma poważne trudności z regulowaniem zobowiązań, co oznacza, iż co 17. dorosły obywatel zalega z płatnościami. Choć statystyczna liczba dłużników powoli spada, to kwoty, jakie mają do oddania ci, którzy pozostali w rejestrach, drastycznie rosną. To już nie tylko kredyty, ale przede wszystkim codzienne rachunki stają się ciężarem nie do uniesienia dla milionów gospodarstw domowych.

Fot. Shutterstock
Zjawisko to dotyka osób w każdym wieku, jednak to pokolenie w sile wieku mierzy się z największymi kwotami. Eksperci ostrzegają, iż spirala zadłużenia rzadko zaczyna się od spektakularnej porażki – najczęściej to efekt „podstępnego” nawarstwiania się drobnych płatności, odroczonych terminów i chwilówek, które w obliczu rosnących kosztów życia stają się pułapką bez wyjścia.
Codzienne rachunki groźniejsze niż kredyt?
Okazuje się, iż to nie raty w bankach, ale prozaiczne, comiesięczne opłaty stanowią dla Polaków największe wyzwanie. Według danych BIG InfoMonitor, dłużnicy najczęściej zalegają z:
Czynszem za mieszkanie.
Opłatami za media (prąd, gaz, woda).
Rachunkami za telefon i internet.
Alimentami, które stanowią potężną część ogólnego zadłużenia.
Kto tonie w długach? Portret polskiego dłużnika
Dane statystyczne pokazują wyraźne różnice w zadłużeniu ze względu na płeć oraz wiek. Rekordowe kwoty do spłaty mają osoby w średnim wieku, które często łączą obowiązki zawodowe z utrzymaniem rodziny.
Warto zauważyć, iż choć mężczyźni odpowiadają za lwią część długu, kwota ich zaległości jest aż trzykrotnie wyższa niż w przypadku kobiet. Średnie zadłużenie pozakredytowe na jedną osobę w rejestrze osiągnęło w listopadzie 2025 roku poziom 24,2 tys. zł.
Małe kwoty, wielki problem
Zaskakującym faktem jest to, iż aż 70% wszystkich wpisów w rejestrach dłużników opiewa na kwoty nieprzekraczające 5 tys. zł. Teoretycznie są to sumy możliwe do spłaty, jednak w praktyce dla wielu rodzin stają się barierą nie do przebicia. Eksperci wskazują, iż winne są m.in. popularne płatności odroczone („kup teraz, zapłać później”) oraz oferty „zero procent”, które dają złudne poczucie bezpieczeństwa i zachęcają do wydawania pieniędzy, których fizycznie nie posiadamy.
źródło: Portal Samorządowy/Warszawa w Pigułce

2 godzin temu











