Większość mieszkańców województwa podlaskiego miała powody do zadowolenia po wysłaniu formularzy. Urzędy skarbowe przelały na konta podatników łącznie ponad 712 mln zł z tytułu nadpłaconego podatku – taki zastrzyk gotówki dotyczył aż 68% rozliczających się. Niestety, nie każdy miał tyle szczęścia. Kolejne 16% musiało głęboko sięgnąć do kieszeni i dopłacić fiskusowi łącznie 362 mln zł. Pozostałe 16% złożyło tzw. „zerówki”.
Absolutnym rekordzistą w kategorii odzyskiwania pieniędzy okazał się podatnik rozliczający się w Zambrowie, któremu urząd zwrócił astronomiczne 2,4 mln zł. Z kolei największy ból finansowy dotknął mieszkańca Kolna – tamtejszy Urząd Skarbowy odnotował rekordową dopłatę w wysokości 1,7 mln zł.
Podlaska elita, czyli przybywa milionerów
Z roku na rok w województwie podlaskim rośnie liczba osób, które mogą pochwalić się siedmiocyfrowym d

17 godzin temu










