Mity, które Polacy wciąż powtarzają...

2 godzin temu
Wieczór jak marzenie: śmiech, tańce, kilka drinków, trochę wina. Rano budzisz się wypoczęty - kawa w dłoń, szybki prysznic, śniadanie i myśl: „jest ok, mogę jechać”. Problem w tym, iż właśnie wtedy najwięcej osób popełnia najgorszy błąd. Samopoczucie i trzeźwość nie mają ze sobą nic wspólnego, a statystyki są bezlitosne: większość kierowców „wpada” nie w nocy, ale następnego dnia rano. Po sylwestrze, po domówkach, po karnawałowych imprezach - wtedy, gdy organizm wciąż walczy z alkoholem, a my jesteśmy przekonani, iż już dawno wygrał.
Idź do oryginalnego materiału