

Starcie MKS Przasnysz z KTS Weszło toczyło się na bardzo wyrównanym poziomie. Niestety, przasnyskiej drużynie szczęścia zabrakło i spotkanie zakończyło się przegraną 0:2. Trzy punkty zabrali ze sobą goście.
Od pierwszego gwizdka inicjatywa należała do gospodarzy spotkania. Już w pierwszych pięciu minutach zawodnicy z Przasnysza stworzyli sobie dwie dogodne okazje. I choć piłkarze śmiało nacierali na bramkę drużyny KTS, zabrakło efektu w postaci bramek.
W 27 minucie groźny strzał z 8 metra poszybował nad poprzeczką, zaś w 42 po zamieszaniu w polu karnym zawodnik MKS-u znalazł się z piłką pięć metrów przed bramką. Ostatecznie uderzył wprost w bramkarza Weszło.
Na przerwę piłkarze zeszli z wynikiem 0:0.
Druga połowa toczyła się już zupełnie inaczej. MKS Przasnysz cofnął się i ograniczał się do pojedynczych ofensywnych wypadów. W 88 minucie, Fabien Luvale kapitalnym strzałem dał KTS-owi prowadzenie 1:0. W doliczonym czasie gry padała druga bramka, która ponownie należała do Luvale.
– Niestety przegrywamy na własnym boisku z Klub Towarzysko-Sportowy WESZŁO 0:2 po dwóch straconych bramkach w samej końcówce meczu. Pierwsza połowa zdecydowanie pod nasze dyktando i kilka groźnych sytuacji biało-niebieskich pod bramką rywala. W drugiej części spotkania do głosu doszli goście gdzie wykorzystali swoje sytuacje na naszej połowie. Czujemy duży niedosyt po tym meczu, bo przez praktycznie 90 minut spotkania nie byliśmy gorszą drużyną od gości z Warszawy – komentują piłkarze MKS Przasnysz i dziękują kibicom za obecność i doping na trybunach.

ren

3 miesięcy temu






![2 koszmary w 4 dni. Filar Urbana wyleciał z boiska. Katastrofa [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000M8PI5SB89IWX2-C321.webp)







