Młody łabędź znalazł się we wtorek, 29 września, na jezdni przy ul. Fabrycznej 2 w Kaliszu. Według relacji Czytelnika ptaka potrącił samochód, a później przejechały po nim kolejne auta. Mężczyzna twierdzi, iż zgłosił sprawę policji, ale usłyszał, iż funkcjonariusze nie podejmą interwencji. To jego relacja – okoliczności zdarzenia i przebieg zgłoszenia wymagają wyjaśnienia.
Czytelnik opisuje, iż młody łabędź prawdopodobnie zabłąkał się w tej części miasta. Po potrąceniu leżał na jezdni. Mężczyzna przekazał, iż rozmawiał także z kobietą, która była w drodze, by pomóc zwierzęciu. Według jego relacji po ptaku przejechało jeszcze kilka samochodów. Sam przeniósł go później z jezdni.
Sprawa została zgłoszona kaliskiej policji. Nasz Czytelnik twierdzi, iż przekazał telefonicznie funkcjonariuszowi gdzie konkretnie wisi kamera monitoringu, która – w jego ocenie – jest skierowana na miejsce zdarzenia. Jak relacjonuje, usłyszał, iż interwencja nie zostanie podjęta. Zapowiada, iż ma nagranie swojej rozmowy ze zgłoszenia.
Nie znamy dotąd stanowiska policji ani zawartości nagrania z monitoringu. Nie można więc przesądzić, czy kamera zarejestrowała potrącenie, czy kierowcy widzieli zwierzę ani jakie czynności podjęto po zgłoszeniu.
Co mówią przepisy?
Ustawa o ochronie zwierząt stanowi, iż kierowca, który potrącił zwierzę, ma obowiązek – w miarę możliwości – zapewnić mu stosowną pomoc lub zawiadomić odpowiednie służby. Naruszenie tego obowiązku może stanowić wykroczenie. Ocena zachowania poszczególnych kierowców wymaga jednak ustalenia przebiegu zdarzenia.
Czytelnik chce, by sprawę wyjaśniono i sprawdzono dostępne nagrania. Pozostaje też pytanie, jak policja przyjęła jego zgłoszenie i czy podjęła w związku z nim dalsze czynności.
PZA

51 minut temu



![Opóźnienie na Stacha Konwy i Słonecznej. Prezydent Ostrołęki tłumaczy, co się dzieje na budowie [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage_26-1.jpg)











