Młody strażak pospieszył na ratunek

3 godzin temu
Zdjęcie: Młody strażak pospieszył na ratunek


Umiejętności zdobyte w młodzieżowej drużynie pożarniczej mogą uratować życie. Przekonał się o tym 17-letni Stanisław Sokołowski, który na co dzień ćwiczy w Lubieni razem z innymi młodymi druhami. Zdobyta tam wiedza gwałtownie okazała się niezbędna. Dzięki niej, nastolatek był w stanie udzielić pomocy poszkodowanemu.

– Na przystanku w Starachowicach zobaczyłem osobę, która upadła na twarz i straciła przytomność. Podczas tego zdarzenia rozcięty został łuk brwiowy, więc pojawiło się dużo krwi w okolicy twarzy i głowy. Podszedłem do poszkodowanego, pomogłem zatamować krwotok i przeprowadziłem wstępny wywiad. W tym samym czasie zatrzymał się miejski autobus linii numer 7, wysiadł z niego kierowca, który razem ze mną zajął się osobą poszkodowaną. Jest strażakiem ochotnikiem z Tychowa, więc także wiedział, jak udzielić pomocy. Ktoś inny wezwał w tym czasie karetkę – opowiada

Stanisław działa w młodzieżowej drużynie pożarniczej od półtora roku. Podkreśla, iż zdobyte tam umiejętności pomogły mu odpowiednio zareagować w niebezpiecznej sytuacji.

– Nie należy się bać w takich momentach, trzeba jednak wiedzieć, jak się zachować. Ja tego się nauczyłem podczas naszych spotkań w drużynie – przyznaje.

Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza w Lubieni działa od 18 lat. Prowadzi ją Anna Kucharczyk. Pierwsze umiejętności zdobywało tam wielu obecnych strażaków zawodowych i druhów ochotników.


Idź do oryginalnego materiału