Sobotnie zawody były dla łukowskiej drużyny sporym wyzwaniem. AMPLus wystawił dwa zespoły, które musiały radzić sobie bez możliwości dokonywania zmian. Mimo tych ograniczeń młodzi zawodnicy pozytywnie zaskoczyli zarówno swojego trenera, jak i rywali.
Na boisku nie brakowało efektownych akcji i bramek. Jak relacjonuje trener Henryk Pałucki, turniej rozpoczął się w wyjątkowy sposób – Jasiek zdobył gola już w drugiej sekundzie gry. Z kolei ostatnią bramkę zawodów strzelił Filip, który efektownym uderzeniem w samo okienko przypieczętował udany występ drużyny.
Na wyróżnienie zasłużyli również inni zawodnicy. Bączek, który tego dnia grał z dodatkową motywacją z okazji urodzin mamy, był niezwykle aktywny i trudny do zatrzymania. Z kolei Lisek imponował skutecznością w polu karnym.
Dobra postawa całego zespołu przełożyła się na dużą liczbę zdobytych bramek i kolejne zwycięstwa. Młodzi piłkarze AMPLusa pokazali, iż potrafią skutecznie rywalizować choćby w wymagających warunkach.
Trener Henryk Pałucki podziękował również rodzicom za obecność i wsparcie młodych zawodników. Udany występ w Radzyniu Podlaskim był kolejnym powodem do euforii dla całej piłkarskiej społeczności AMPLusa Łuków.
















