MMKS Podhale Nowy Targ zwycięzcą rozgrywek 1 ligi hokeja na lodzie w okresie 2025/2026. „Szarotki” w decydującym, trzecim meczu finałowym pokonały w Janowie Naprzód po rzutach karnych i wygrały rywalizację do dwóch zwycięstw 2:1, sięgając po końcowy triumf w lidze.
To spory sukces, biorąc pod uwagę olbrzymie problemy finansowo organizacyjne z jakimi boryka się nowotarski hokej oraz fakt, iż osiągnięty on został drużyną złożoną z młodych wychowanków. Trener Marek Ziętara, który przed tym sezonem wrócił do klubu, stworzył zespół waleczny, zdyscyplinowany i bardzo konsekwentny, co ostatecznie przyniosło zwycięstwo w całych rozgrywkach, w których nowotarżanie wcale nie byli wskazywani na jednego z faworytów.
Po środowej wgranej „Szarotek” na własnym lodowisku, rywalizacja przeniosła się na Śląsk. W sobotnim spotkaniu w Janowie lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 2:0 po bramkach Koguta i trafieniu Ciepielewskiego do pustej bramki. Tym samym stan rywalizacji do dwóch zwycięstw wynosił 1:1 i o losach mistrzostwa ligi miał zadecydować niedzielny, trzeci mecz.
Decydujące spotkanie od początku było bardzo nerwowe. Już w pierwszych minutach Podhale miało podwójną przewagę, ale nie potrafiło jej wykorzystać. Janowianie z kolei pokazali, jak gra się w przewadze i przez długie fragmenty pierwszej tercji mocno naciskali, jednak świetnie bronił Zając.
Podhale objęło prowadzenie w 17. minucie – po kontrze krążek trafił za bramkę do Worwy, który uderzeniem z powietrza trafił do siatki. Na początku drugiej tercji nowotarżanie podwyższyli prowadzenie – po zagraniu Majocha krążek odbił się od Słowakiewicza, potem jeszcze od obrońcy i wpadł do bramki, zaskakując bramkarza gospodarzy.
Janów odpowiedział jeszcze przed drugą w meczu przerwą – do siatki trafił Kogut i zrobiło się 2:1. Ten gol dodał gospodarzom skrzydeł.
W trzeciej tercji Naprzód najpierw wyrównał, a potem wyszedł na prowadzenie 3:2 i wydawało się, iż jest o krok od wygrania ligi. Podhale jednak pokazało ogromny charakter. W 56. minucie, grając w przewadze, do wyrównania doprowadził Marcin Pudzisz po podaniu Dominika Szlembarskiego i regulaminowy czas gry zakończył się wynikiem 3:3.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, choć w ostatniej minucie słupek uratował Podhale od porażki. O wszystkim zadecydowały rzuty karne.
Te lepiej wykonywali nowotarżanie, a decydującego karnego na wagę zwycięstwa w lidze zdobył Oskar Jaśkiewicz.
Po ostatnim karnym rozpoczęła się wielka euforia Podhala.
fot. polskihokej.pl


![Szybki start i celne strzały – ROW w Rybniku znów wspaniały [FOTO]](https://www.naszrybnik.com/photos/1774217496photo-63-z-103-.jpg)













