Mniej mieszkańców, więcej wyzwań. Demograficzny rachunek dla Suwałk

1 godzina temu
Zdjęcie: Uczestnicy Diecezjalnego Spotkania Samorządowców na sali konferencyjnej w Suwałkach


Suwałki do 2040 roku stracą 3731 mieszkańców, a liczba seniorów po osiemdziesiątce wzrośnie tam ponad dwukrotnie. Takie dane przedstawił prezydent miasta Czesław Renkiewicz na Diecezjalnym Spotkaniu Samorządowców, które odbyło się w czwartek pod hasłem „Mniej mieszkańców, a więcej wyzwań”.

Wydarzenie przygotowały wspólnie Diecezja Ełcka i Miasto Suwałki. Rozpoczęła je msza w konkatedrze pw. św. Aleksandra pod przewodnictwem biskupa ełckiego Jerzego Mazura, a część merytoryczna odbyła się w Parku Naukowo-Technologicznym Polska-Wschód przy ul. Innowacyjnej 1. Otwarcia dokonali biskup Jerzy Mazur i prezydent Czesław Renkiewicz.

Suwałki na tle kraju wypadają dobrze

Prezentacja prezydenta zaczyna się od danych, które dla Suwałk są zaskakująco korzystne. W latach 2009-2024 miasto straciło 1,95 proc. mieszkańców. To 47. wynik wśród miast na prawach powiatu, czyli drugi najbardziej stabilny rezultat w tej grupie w całej Polsce.

Dla porównania Bytom stracił w tym samym czasie 19,95 proc. ludności, Zabrze 18,76 proc., a Wałbrzych 18,63 proc. Na koniec 2024 roku Suwałki liczyły 68 143 mieszkańców i pozostają drugim co do wielkości miastem województwa podlaskiego.

Gorzej wygląda obraz regionu. Ludność województwa podlaskiego spadła w latach 2009-2024 z 1,192 mln do 1,132 mln, czyli o 5,03 proc. Co więcej, pięć gmin o największym ubytku ludności w całej Polsce leży właśnie w Podlaskiem: Czyże straciły 28,12 proc. mieszkańców, Dubicze Cerkiewne 27,52 proc., Czeremcha 25,52 proc., Milejczyce 25,11 proc., a Orla 25,03 proc.

Rok 2020 jako punkt zwrotny

W samych Suwałkach przełom nastąpił pięć lat temu. Do 2019 roku miasto notowało dodatni przyrost naturalny, w 2019 roku wyniósł on jeszcze 113 osób. W 2020 roku wartość spadła poniżej zera i od tego czasu nie wróciła na plus: w 2024 roku przyrost wyniósł minus 156, a w 2025 roku minus 128.

W tle działa zjawisko ogólnopolskie. Rok 2025 był po II wojnie światowej rekordowy pod względem najniższej liczby urodzeń, która wyniosła 238,3 tys. Dla porównania w 1955 roku urodziło się 793,8 tys. dzieci. Wskaźnik dzietności spadł do 1,068, a liczba zawartych małżeństw do 133 tys.

Kurczy się grupa pracujących

Najbardziej wymierny skutek widać w strukturze wieku. Liczba mieszkańców Suwałk w wieku produkcyjnym spadła z 44 167 w 2015 roku do 39 372 w 2025 roku. W tym samym czasie grupa osób w wieku poprodukcyjnym urosła z 11 159 do 15 944.

Prognoza zakłada, iż w latach 2025-2035 liczba suwalczan w okresie aktywności zawodowej zmniejszy się o kolejne 1774 osoby, czyli średnio o 161 rocznie. Według danych GUS na koniec 2025 roku w mieście przebywało 2930 cudzoziemców.

Dla budżetu miasta oznacza to mniejsze wpływy z podatku PIT przy niezmienionych kosztach utrzymania infrastruktury zaprojektowanej dla większej liczby mieszkańców.

Dylematy, których nie da się odłożyć

Prezydent Suwałk nie ukrywał, jakie decyzje czekają miasto. W latach 2025-2035 liczba mieszkańców w wieku od zera do dziewiętnastu lat zmniejszy się o 1609 osób, a w grupie do dziewięciu lat o 1177. W prezentacji padło wprost, iż utrzymywanie czterech miejskich żłobków przy spadającej liczbie urodzeń przestaje być racjonalne.

Podobny dylemat dotyczy szkół podstawowych, gdzie do 2035 roku ubędzie około 500-600 uczniów. Alternatywa brzmi: zmniejszyć liczebność klas przy zachowaniu obecnej sieci placówek albo zlikwidować jedną ze szkół. W obu wypadkach zostaje pytanie o zagospodarowanie budynków.

Po drugiej stronie rośnie grupa wymagająca opieki. Do 2040 roku liczba suwalskich seniorów w wieku 60 lub 65 lat i więcej wzrośnie o 3696 osób, do 18 247. Najszybciej przybywa osób po osiemdziesiątce: ich liczba zwiększy się o 3209, do 5664. Oznacza to, iż prawie co trzeci senior w Suwałkach będzie miał ponad osiemdziesiąt lat.

Drugie wystąpienie o rodzinie

Program spotkania obejmował także referat ks. Kazimierza Kurka, krajowego duszpasterza rodzin w latach 1985-1996, poświęcony zasadzie pomocniczości w pracy samorządu z rodzinami w świetle Karty Praw Rodziny.

Perspektywa długoterminowa pozostaje trudna. Według prognozy GUS do 2060 roku ludność Polski zmniejszy się o 6,8 mln, czyli o 18,11 proc., a województwa podlaskiego o 259 tys., czyli o 22,66 proc. W tym ujęciu suwalski ubytek rzędu 5,44 proc. do 2040 roku wygląda łagodnie, choć decyzje o sieci żłobków i szkół trzeba będzie podjąć znacznie wcześniej.

Idź do oryginalnego materiału