Modernizacja obiektów hydrotechnicznych Modzelówka w dolinie Biebrzy za 24 mln zł

2 godzin temu

24 mln zł kosztowała modernizacja obiektów hydrotechnicznych Modzelówka w dolinie Biebrzy. Dzięki temu nawadniane jest dawne tzw. martwe koryto rzeki Ełk w dolinie Biebrzy, poprawiły się warunki dla rolnictwa i ochrona przeciwpożarowa. W czwartek w Rudzie (Podlaskie) obiekt oddano do użytku.

Zmodernizowano stary jaz i dobudowano kilka innych obiektów hydrotechnicznych, które pozwalają zarządzać zasobami wodnymi – poinformował PAP koordynator projektu renaturyzacji z Biebrzańskiego Parku Narodowego Adam Bernatowicz. Wskazał, iż inwestycja jest najważniejszym elementem realizacji przez Biebrzański Park Narodowy drugiego etapu projektu renaturyzacji na terenie parku.

Biebrzański PN to największy w Polsce park narodowy chroniący cenne obszary bagienne. Prace renaturyzacyjne są prowadzone w miejscach meliorowanych wiele lat temu.

Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podczas oddania przebudowanego obiektu Modzelówka podkreśliła, iż w realiach klimatycznych, jakie mamy, wszelkie działania, dzięki którym udaje się spowalniać odpływ wody, są ważne. – Z jednej strony pozwalają utrzymać przyrodę na tym terenie, odtworzyć, nawodnić torfowiska, bagna, mokradła, w lepszej kondycji utrzymywać dolinę Biebrzy – wskazała. Dodała, iż z drugiej strony „to lepsze funkcjonowanie sąsiadujących z parkiem pól uprawnych, bo więcej wody (…) to również większe plony dla rolników”.

Hennig-Kloska zwróciła jednocześnie uwagę, iż 150 lat temu były inne realia rolnictwa na tym terenie; natomiast teraz trzeba odtwarzać osuszone niegdyś koryta rzeki, a spowalnianie odpływu wody jest podstawowym zadaniem. Wskazała, iż nawadnianie tych terenów ma także znaczenie dla zwiększania bezpieczeństwa państwa, bo trudnodostępne obszary to bariera trudna do pokonania dla potencjalnego przeciwnika.

Oddanie do użytku tych urządzeń to historyczny moment dla parku, bo starania o to trwały od wielu lat – ocenił dyrektor Biebrzańskiego PN Artur Wiatr. Jak mówił, renaturyzacja jest ważna w zapobieganiu skutkom suszy, przywracaniu bioróżnorodności, zatrzymywaniu wody w terenie, który był mocno osuszony. – Odwracamy to, co zaszło. To będzie bardzo trudne – ocenił.

Adam Bernatowicz z Biebrzańskiego PN powiedział PAP, iż rzeka Ełk nawadnia i odżywia torfowiska, jest więc potrzebna, żeby one przetrwały. – Musimy tę wodę zachowywać dla przyrody – przekonywał. – Żeby nie było pożarów, żeby były ptaki, bioróżnorodność – podkreślił również Bernatowicz. Dodał, iż już się to dzieje, bo ptaki wodno-błotne, np. bataliony, zajmują te siedliska, mimo suszy podnosi się poziom wody.

– Widać ewidentnie, iż ta rzeka odżyła; jest w niej woda, która się przesącza, magazynuje, nie odpływa nam gdzieś prostymi sztucznymi kanałami, tylko zostaje – opisał Bernatowicz.

Wskazał jednocześnie, iż obiekt Modzelówka, w tym jazy i przepławki, odwraca melioracje przeprowadzone tu w XIX w., a potem kontynuowane.

Za pieniądze z II etapu projektu renaturyzacji Biebrzański PN wykupił ok. 560 ha gruntów prywatnych od rolników, by prowadzić tam renaturyzację i ochronę czynną – koszenie, odkrzaczanie; organizowano też warsztaty edukacyjne i budowano np. zastawki i progi wodne.

Cały budżet projektu „Renaturyzacja sieci hydrograficznej w Basenie Środkowym doliny Biebrzy. Etap II” wynosi 39 mln zł. Pieniądze pochodzą z unijnego programu Life, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Biebrzańskiego PN. Dzięki obu etapom projektu renaturyzacyjnego nad Biebrzą „ożywiono” około 37 km niegdyś martwego koryta rzeki Ełk.

Obiekt Modzelówka nadzorują Wody Polskie.(PAP)

Idź do oryginalnego materiału