Mogą polecieć iskry. Europa na poważnie rozważa użycie "bazooki handlowej" wobec USA. To wywołałoby otwartą wojnę handlową. "Nie ma innego wyboru"

2 godzin temu
Zdjęcie: Donald Trump, Ursula von der Leyen i Antonio Costa, w tle flagii USA i UE


Myśli o użyciu najpotężniejszej broni UE — bazooki handlowej — przeciwko Stanom Zjednoczonym pojawiały się w Brukseli już wcześniej. Unijni dyplomaci gwałtownie jednak je porzucali — bali się, iż rozzłości to Donalda Trumpa i skłoni go do wyprowadzenia kraju z NATO. Okoliczności się jednak zmieniły. Nasilające się groźby wobec Grenlandii oraz najnowsze cła na popierające ją kraje sprawiły, iż coraz więcej przywódców wzywa do radykalnych działań. — jeżeli Europa chce w końcu odzyskać szacunek swoich obywateli i reszty świata, nie ma innego wyboru — mówi Jeremie Gallon z McLarty Associates, międzynarodowej firmy doradczej z siedzibą w Waszyngtonie.
Idź do oryginalnego materiału