
W meczu Stal Kraśnik – Świdniczanka gospodarze grali o życie, goście o honorowe pożegnanie z ligą. Jedni i drudzy potrafili stworzyć sobie groźne sytuacje pod bramką rywala, ale to miejscowi zamienili je na gole. Spora w tym zasługa podopiecznych Łukasza Jankowskiego.
Opiekun zielono – biało – czerwonych przyznał po spotkaniu, iż oba trafienia Stali padły po błędach jego graczy. W 27 min. Bartosz Woder tak niefortunnie zachował się we własnym polu karnym, iż zamiast wybić futbolówkę podał ją do Rafała Króla. Doświadczony zawodnik tylko czekał na taki prezent, który po chwili zamienił na gola. Po zmianie stron „Świdnia” gwałtownie straciła zawodnika. Miło Kutyła asekurował „tyły”, gdy jego koledzy wykonywali rzut rożny. Nie poradził sobie z wychodzącym na czystą pozycję Patrykiem Peciakiem i sfaulował go. Sędzia nie miał wątpliwości pokazując piłkarzowi gości czerwoną kartkę. Drużynie z Kraśnika wystarczyło 120 sekund gry w przewadze, a już prowadziła różnicą dwóch bramek. Miejscowi wykorzystali niezdecydowanie przeciwników we własnym polu karnym, z którego skorzystał Sacha Martinez.
– Ten wynik nie oddaje w pełni tego, co działo się na boisku – mówi Łukasz Jankowski, szkoleniowiec Świdniczanki. – Moim zdaniem nie zasłużyliśmy na przegraną, bo spotkanie było bardzo wyrównane. Obie drużyny miały swoje okazje, jednak to my częściej potrafiliśmy stworzyć groźne sytuacje po składnych akcjach. Rywale najwięcej zagrożenia stwarzali po stałych fragmentach gry. Niestety, przy obu straconych bramkach sami ułatwiliśmy przeciwnikowi zadanie. W pierwszej połowie dwukrotnie trafiliśmy w poprzeczkę, a gospodarze zrobili to raz. Był też moment, kiedy oddaliśmy kilka uderzeń w jednej akcji, ale piłka nie chciała wpaść do siatki, bo obrońcy skutecznie interweniowali na linii bramkowej.
Stal Kraśnik – Świdniczanka Świdnik 2:0 (1:0)
Król 27’, Martinez 57’
Świdniczanka: Shpakivsky, Szatała, Mykytyn, Sienicki, Dubiel, Woder, Kutyła, Konojacki (Trumiński 80’), Łuczuk (Guzewicz 60’), Poleszak, Białek.
Czerwona kartka: Kutyła 55’ (Świdniczanka, za faul)

47 minut temu












