„Mój syn Irek jest niepełnosprawny, opiekuję się nim od 41 lat. Czasem zabieram…

migranciwpolsce.pl 37 minut temu


„Mój syn Irek jest niepełnosprawny, opiekuję się nim od 41 lat. Czasem zabieram go na zakupy i mógłby choćby sam coś sięgnąć z półki, ale niestety zawsze musiał cofać rękę. Nie mogliśmy sobie pozwolić na zachcianki. Często pytał: czy nas na to stać?” – opowiada pani Basia.

Gdy oficjalne statystyki GUS z 2025 r. mówią o systematycznym spadku ubóstwa, za zamkniętymi drzwiami tysięcy polskich domów seniorzy wciąż stają przed tym samym trudnym wyborem: wykupić receptę czy odłożyć na bochenek chleba.

W świecie, gdzie starość dla wielu stała się codziennością pełną wyrzeczeń, program Caritas i Fundacja Biedronki „Na codzienne zakupy” staje się czymś więcej niż tylko finansową zapomogą.

To koło ratunkowe, które nie tylko pozwala zapełnić pustą lodówkę, ale przede wszystkim przywraca seniorom odebraną przez biedę godność.

Kim są beneficjenci karty “Na codzienne zakupy”?
To w przeważającej większości ludzie samotni: aż 70% z nich tworzy jednoosobowe gospodarstwa domowe. Są schorowani i/lub niepełnosprawni: 65% deklaruje zły lub bardzo zły stan zdrowia, 76% cierpi na problemy z poruszaniem się, a połowa posiada formalne orzeczenie o niepełnosprawności. Co trzeci senior (31%) nie ma w swoim otoczeniu absolutnie nikogo, kto mógłby mu pomóc.

Koszyki z pełnowartościowymi produktami, zbilansowane menu i pomoc wolontariuszy – tak można w uproszczeniu podsumować wsparcie, jakie otrzymują seniorzy razem z kartą „Na codzienne zakupy”.




Żródło materiału CARITAS POLSKA
Idź do oryginalnego materiału