Moje dziecko umierało, a oni mieli czas
Zdjęcie: Kolejny skandal w Szpitalu Południowym
— Czekałam z umierającym dzieckiem w brzuchu kompletnie sama. Gdy mówiłam, iż boli mnie przeraźliwie, nikt nie reagował, a z mojego stanu grożącego śmiercią zrobili w papierach stan "dobry" — mówi kobieta, która z pękniętą macicą i krwotokiem wewnętrznym czekała na SOR-ze Szpitala Południowego ponad trzy godziny.

1 godzina temu











