Moonfin Magnus Ostrów w kryzysie. Szoruje po dnie

39 minut temu
Zdjęcie: Moonfin Magnus Ostrów w kryzysie. Szoruje po dnie


Moonfin Magnus Ostrów coraz głębiej w kryzysie. Ostrowianie przegrali na własnym torze z Innpro ROW-em Rybnik 39:51 i pozostają na dnie tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. Spotkanie, które miało być przełamaniem fatalnej passy, tylko potwierdziło, iż zespół Tomasza Bajerskiego znajduje się dziś w bardzo trudnym położeniu.

Jeszcze przed pierwszym biegiem nad Stadionem Miejskim pojawiły się czarne chmury. Ulewny deszcz opóźnił start meczu o blisko pół godziny, ale dzięki sprawnej pracy służb torowych zawody udało się rozegrać. Warunki po opadach były jednak wymagające, a znacznie lepiej odnaleźli się w nich goście z Rybnika.

Już początek meczu był nerwowy. W pierwszych dwóch wyścigach taśmy dotknęli Jakub Krawczyk i Filip Seniuk, a w gonitwie juniorskiej doszło do upadków Pawła Sitka oraz Jakuba Żurka. Spotkanie od początku miało ogromny ciężar gatunkowy — przed jego rozpoczęciem Ostrovia zajmowała ostatnie miejsce w tabeli, a ROW był tuż nad nią.

Po trzech remisach jako pierwsi cios zadali goście. Świetnie dysponowani Duńczycy — Jesper Knudsen i wracający do Rybnika Nicolai Klindt — zaczęli budować przewagę. Szczególnie Klindt imponował szybkością i pewnością jazdy, notując najlepszy czas dnia i stając się liderem „Rekinów”.

W ekipie gospodarzy jedynym pewnym punktem był Frederik Jakobsen. Duńczyk po raz kolejny udowodnił, iż jest liderem Moonfin Magnusa. Problem w tym, iż brakowało wsparcia. Bardzo słaby mecz zanotował Jakub Krawczyk. Młodzieżowy indywidualny mistrz Polski z 2024 roku ponownie nie radził sobie ani ze startami, ani z jazdą po trasie. Zmiany sprzętowe nie przyniosły efektu, a frustracja zawodnika była widoczna z biegu na bieg.

Przełomowym momentem zawodów był dziesiąty wyścig. Tai Woffinden i Jonas Seifert-Salk jechali na podwójnym prowadzeniu, kiedy na ostatnim łuku w motocyklu Brytyjczyka doszło do gwałtownej awarii silnika. Trzykrotny mistrz świata upadł na tor, a jego maszyna zaczęła płonąć. Tylko refleks Jana Kvecha i Jakuba Żurka zapobiegł jeszcze większej tragedii. Ratownicy błyskawicznie odciągnęli zawodnika od motocykla i ugasili ogień. Choć początkowo Woffinden został uznany za zdolnego do dalszej jazdy, później lekarz zmienił decyzję, a Brytyjczyk trafił do szpitala na badania.

— Nie wiem, co jest z Taiem, bo pojechał na badania — mówił po meczu trener Tomasz Bajerski.

Szkoleniowiec gospodarzy próbował jeszcze ratować wynik podwójną rezerwą taktyczną. Manewr z Jakobsenem i Seifertem-Salkiem przyniósł efekt, ale ROW zachował spokój. Patryk Wojdyło wygrywał najważniejsze starty, a przed biegami nominowanymi goście prowadzili już 43:35 po podwójnym zwycięstwie Kvecha i Jamroga.

Rybniczanie dowieźli wygraną do końca i przerwali fatalną serię dziesięciu kolejnych porażek w Ostrowie. Po raz pierwszy od 2009 roku wygrali ligowy mecz na ostrowskim torze.

W Ostrowie coraz głośniej mówi się o koniecznych zmianach. Odstawienie Chrisa Holdera i postawienie na Jonasa Seiferta-Salka okazało się trafionym ruchem, ale problemy drużyny są znacznie głębsze. Ostrowianie przegrali już piąty mecz z rzędu i coraz wyraźniej zmierzają w kierunku walki o utrzymanie w play-downach.

— Cały czas jesteśmy słabi. Może ciut-ciut lepsi, ale dalej jesteśmy słabi — przyznał przed meczem Tomasz Bajerski w rozmowie z Canal+ Sport 5.

Choć sezon pozostało długi, w Ostrowie zaczyna brakować czasu. Kolejne spotkania Moonfin Magnus pojedzie na wyjazdach — 4 czerwca w Łodzi i trzy dni później w Poznaniu. jeżeli nie nastąpi szybka reakcja, wizja spadku do Krajowej Ligi Żużlowej stanie się bardzo realna.

Idź do oryginalnego materiału