Zimno, lód i para unosząca się nad wodą nie odstraszyły uczestników. Wręcz przeciwnie – było mnóstwo energii, uśmiechów i dobrej zabawy, a wspólny cel gwałtownie rozgrzewał lepiej niż termos z herbatą. Morsowanie stało się nie tylko sportowym wyzwaniem, ale też formą wsparcia WOŚP i okazją do integracji.Takie akcje pokazują, iż choćby w środku zimy można zrobić coś dobrego i przy okazji świetnie się bawić. Siema!