Powoli kończy się okienko transferowe, a kibice Motoru Lublin niepokoją się, czy w drużynie pozostaną jej liderzy: Karol Czubak, Jacqes Ndiaye czy Filip Luberecki.
Trener żółto-biało-niebieskich Mariusz Misiura uspokaja, iż ubytków nie będzie, tylko wzmocnienia. – Właściciel zadeklarował, iż jakby nie będzie rozpatrywał żadnych ofert za naszych czołowych zawodników i ja wierzę i widzę dużą konsekwencję w działaniu naszego właściciela, prezesa, więc tego się jakby nie obawiam. Też wydaje mi się, iż właśnie w drugą stronę, iż teraz te ostatnie dwa tygodnie będzie bardzo duża aktywność na tym rynku. Pojawią się znowu nowi zawodnicy i wierzę, iż to będzie też właśnie taki czas dla nas, gdzie adekwatnie wybierzemy i będziemy mieli takie poczucie, iż choćby jak dzisiaj jeden z zawodników nie trenował, to nie będziemy drżeli co się wydarzy w ciągu najbliższych dni – mówi.
Okienko transferowe w Polsce zamyka się 9 września. Według zapowiedzi trenera Misiury, Motor Lublin poszukuje jeszcze dwóch lub trzech nowych graczy.
JK / opr. PaW
Fot. Wojciech Szubartowski / archiwum RL

5 godzin temu


![Emocje także na wyjazdach. Narew powalczy o kolejny triumf [HARMONOGRAM]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/img_7419_normal.jpg)


![Raków odpadł z Ligi Konferencji. Hajduk wygrał w Częstochowie [ZDJĘCIA]](https://miejska.pl/wp-content/uploads/2026/08/0C9A9410.jpg)









