Sprzedaż nieruchomości może skończyć się dramatycznie – własność przechodzi na kupującego już w chwili podpisania aktu notarialnego, choćby jeżeli nie zapłaci on ani złotówki. Istnieją jednak sposoby, by zabezpieczyć swoje pieniądze.

Fot. Warszawa w Pigułce
Sprzedaż nieruchomości. Jak nie stracić domu i pieniędzy
Sprzedaż mieszkania czy domu, mimo podpisania aktu notarialnego, wcale nie musi oznaczać, iż sprzedający od razu otrzyma pieniądze. Polskie przepisy sprawiają, iż własność nieruchomości przechodzi na nabywcę już w chwili podpisania umowy, a nie w momencie zapłaty. To oznacza ryzyko – właściciel może stracić nieruchomość i nie zobaczyć ani złotówki.
Akt notarialny nie daje pełnej ochrony
Kodeks cywilny wymaga, by sprzedaż nieruchomości była zawarta w formie aktu notarialnego. Dokument ten potwierdza przeniesienie własności, ale nie zabezpiecza samej zapłaty. Strony często uzgadniają, iż kupujący przeleje pieniądze w kilka dni po podpisaniu umowy. jeżeli nabywca uchyli się od zapłaty, sprzedający zostaje bez nieruchomości i bez środków, a droga do odzyskania należności prowadzi przez sąd.
Egzekucja z aktu notarialnego
Jednym z rozwiązań jest wpisanie do umowy zapisu o dobrowolnym poddaniu się egzekucji. Dzięki temu akt notarialny może gwałtownie stać się tytułem egzekucyjnym, a sprzedający – zamiast czekać na wyrok – kieruje sprawę wprost do komornika. To skraca procedurę, ale nie daje gwarancji, iż pieniądze uda się odzyskać, zwłaszcza gdy kupujący zbył nieruchomość dalej albo wyjechał za granicę.
Najbezpieczniejsze rozwiązanie: przelew podczas aktu
Eksperci wskazują, iż najlepszym sposobem zabezpieczenia transakcji jest podpisanie aktu dopiero w momencie, gdy cała kwota zakupu wpłynie na konto sprzedającego. Można to zrobić bezpośrednio u notariusza – kupujący wykonuje przelew, a po potwierdzeniu wpływu środków obie strony składają podpisy. Warunkiem jest posiadanie rachunków w tym samym banku, co eliminuje ryzyko cofnięcia przelewu i zapewnia natychmiastowy transfer środków.
Depozyt notarialny – alternatywa, ale droższa
Drugim sposobem jest depozyt notarialny. Kupujący wpłaca pieniądze na specjalne konto notariusza, a ten wypłaca je sprzedającemu po spełnieniu ustalonych warunków. To rozwiązanie daje bezpieczeństwo obu stronom, ale wiąże się z dodatkowymi kosztami – taksa notarialna w przypadku wysokiej kwoty może wynieść choćby kilka tysięcy złotych.
Co wybrać?
Sprzedający, chcąc uniknąć ryzyka, powinien żądać przelewu w trakcie aktu notarialnego. Z kolei kupujący, który obawia się nieuczciwości sprzedającego, może skorzystać z depozytu notarialnego. W obu przypadkach to ustalenia stron decydują, kto pokryje dodatkowe koszty. Jedno jest pewne – warto zadbać o szczegóły transakcji, bo sam akt notarialny nie chroni przed stratą pieniędzy.