Mówi się, iż „najgorszy jest wiatr” – zwłaszcza wtedy, gdy termometr bezlitośnie pokazuje osiem kresek poniżej zera. A jednak! Ostatnie tygodnie zahartowały lokalnych morsów tak skutecznie, iż choćby w takich warunkach potrafią oni czerpać czystą euforia z lodowatych kąpieli. Mróz szczypie w policzki, wiatr zawodzi, a oni… uśmiechnięci, pełni energii i gotowi na kolejne zanurzenie.

Na ostrowskich Piaskach zima pokazała swoje prawdziwe oblicze – lód w wielu miejscach osiąga imponujące 20 centymetrów grubości. To idealne warunki nie tylko dla miłośników mroźnych kąpieli, ale również dla fanów wędkarstwa podlodowego. Nic dziwnego, iż właśnie tutaj organizowane są zawody wędkarskie, a tuż obok – kąpiele w przeręblu, które przyciągają śmiałków od wczesnych godzin porannych aż po sam wieczór. Największy ruch? Tradycyjnie w samo południe, gdy atmosfera robi się naprawdę gorąca – mimo zimna!

Dla wielu uczestników te lodowe spotkania to nie tylko zabawa, ale i przygotowanie do prawdziwego święta morsowania. Już niedługo zlot w Mielnie, gdzie co roku niemal 10 tysięcy osób wspólnie wchodzi do Bałtyku. Morza, które latem potrafi dać się we znaki wczasowiczom, zimą staje się areną odwagi, pasji i niesamowitej wspólnoty.
A prognozy? Zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Przez kolejne dwie noce temperatura spadnie choćby do -15°C, w ciągu dnia utrzyma się na poziomie -8 do -10°C. Ale spokojnie – dodatnie temperatury mają wrócić już od piątku. Do tego czasu morsy nie zwalniają tempa, bo jak sami mówią: najlepsze rozgrzanie zaczyna się… w lodowatej wodzie!




















1 godzina temu













