Po roku, kiedy to w sali bankietowej „Mróz” S.A. w Borku odbył się koncert muzyki filmowej pt. „Chwyć marzenie”, z powrotem wróciliśmy w to samo miejsce, by wziąć udział w niezwykłym wydarzeniu. Koncert, który po raz kolejny odbył się w Borku z inicjatywy Lidii Wytykowskiej, oczarował pasjonatów muzyki w dobrym wykonaniu już samą nazwą „Magia muzyki w blasku świec”. Klasyka spotkała się z muzyką rozrywkową, w ciepłym blasku świec, który stworzył nastrojową przestrzeń do przeżywania każdego dźwięku.
Przed publicznością zaprezentowały się lokalne grupy muzyczne i wokalne oraz chórzyści: Zespół „Trio”,z ktorym gościnne wystąpił Ireneusz Chmielarczyk, grupa Fantastyczne Śpiewanie, Chór Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Borku Wielkopolskim, którymi kieruje Lidia Wytykowska.
To ona - jak przekazał obecnym konferansjer Sebastian Nowak - była duszą niedzielnego wydarzenia muzycznego.
Lokalni artyści widowisko pełne muzyki rozpoczęli utworem „Rzeka marzeń” Beaty Kozidrak, którym pożegnano publiczność obecną na ubiegłorocznym koncercie muzyki filmowej. Gościem honorowym na magocznej scenie, tonącej w blasku świec, był Wroclavia Quartet - cztery artystki, grające na instrumentach smyczkowych, które w zespół połączyły studnia na wrocławskiej Akademii Muzycznej.
- I choć każda z instrumentalistek ma zupełnie innych charakter, to właśnie ta różnorodność pozwala im barwnie zaistnieć na scenie - przedstawiał drogocennego gościa Sebastian Nowak, prowadzący koncert.
Wroclavia Quartet przywitała się z publicznością klasycznymi utworami wybitnych twórców: Antonia Vivaldiego i Wolfganga Amadeusa Mozarta.
- Twórcy, którzy potrafili zamknąć w kilku taktach zarówno euforia życia, jak i subtelną melancholię. Ich działa, mimo upływu czasu pozostają niezwykle świeże - jakby były napisane właśnie dla nas, na dzisiejszy wieczór - zauważył konferansjer. - A teraz, szanowni państwo, klasyczna elegancja spotka się z muzyką rozrywkową w wyjątkowej, miłosnej odsłonie - dodał.
Miłość - temat ponadczasowy, niewyczerpany, obecny w artystycznej twórczości od zawsze. Miłości poddali się artyści, występujący podczas koncertu - do tego uczucia dostosowano stroje wykonawców (wszak czerwony to kolor miłości).
Inicjatorka wydarzenia doskonale zdaje sobie sprawę, iż muzyka jest jednym z najpiękniejszych języków, w jakim potrafimy mówić o uczuciach.
OnNetwork ID: M0RWLEFleDQsMA==
Publiczność, dzięki zdolnym artystom, dla których muzyka jest pasją, jak i zabawą, usłyszała klasyczne utwory, a także hymny, będące przebojami liderów muzyki pop.
W sali bankietowej, wypełnionej po brzegi widzami, zabrzmiała między innymi filmowy szlagier Limahla „Newer ending story” (Niekończąca się opowieść), natomiast quartet zaprezentował „Saway” i „Pour una cabeza Carlosa Gardela.
Boreckie Trio wykonało hymn kapeli The Beatles pt. „Let it be”.
- To nie tylko piosenka. To niema muzyczna modlitwa o spokój, nadzieję i zgodę - zaznaczył Sebastian Nowak. - Takie przesłanie niesie ze sobą dzisiejszy koncert - by w świecie pełnym pośpiechu, różnic i niepokoju, znaleźć chwilę harmonii.





![Wielkanocny Rzekuń. Tradycja, muzyka i lokalne smaki [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/kiermasz_rzekun_niedziela.jpg)









