Największe natężenie kontroli przypadło na rejon Dworca Zachodniego, Starego Rynku, okolic klubów nocnych oraz głównych arterii wjazdowych do centrum. Mundurowi zatrzymywali przede wszystkim samochody z charakterystycznymi naklejkami, tabliczkami „Taxi” lub po prostu te, które – według ich obserwacji – odbierały pasażerów zamawianych przez telefon.
W sumie skontrolowano 279 pojazdów. Szczegółowo sprawdzano:
- uprawnienia do wykonywania zarobkowego przewozu osób,
- ważność licencji transportowej,
- stan techniczny samochodów,
- trzeźwość kierujących,
- legalność pobytu i pracy cudzoziemców.
Aż 148 spośród zatrzymanych kierowców to obcokrajowcy – głównie z Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Uzbekistanu i Tadżykistanu.
Efekty akcji okazały się bardzo konkretne:
- 15 kierowców wykonywało odpłatne przewozy bez wymaganej licencji na transport osób,
- zatrzymano jedną osobę poszukiwaną – 32-letniego mężczyznę, który ma do odbycia karę blisko 3 lat pozbawienia wolności (list gończy wydany przez sąd w innym województwie),
- 9 dowodów rejestracyjnych trafiło na policyjny parking – głównie z powodu poważnych usterek technicznych zagrażających bezpieczeństwu,
- stwierdzono 105 wykroczeń drogowych – zdecydowana większość zakończyła się mandatami karnymi.
„Celem tych działań było przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa pasażerów, którzy bardzo często wsiadają do samochodów nieświadomi, iż jadą z osobą bez uprawnień lub pojazdem w złym stanie technicznym” – powiedział podkom. Łukasz Paterski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Policja zapowiada, iż kontrole „na aplikację” będą kontynuowane – zwłaszcza w piątkowe i sobotnie wieczory oraz w godzinach szczytu nocnego życia miasta. Podobne akcje planowane są także w innych dzielnicach Poznania, m.in. na Wildzie, Łazarzu, Jeżycach i w rejonie ronda Kaponiera.
„Jeśli ktoś zarabia na przewozie osób – musi mieć do tego prawo. jeżeli nie ma – naraża pasażerów i uczciwych przewoźników” – podkreślił podkom. Paterski.
Mieszkańcy i pasażerowie aplikacji mogą spodziewać się kolejnych „nalotów” – zarówno policji, jak i ITD. Tym razem jednak nie chodzi o korki, a o bezpieczeństwo – i legalność.

2 godzin temu








